W LEC wszystko po staremu. G2 Esports melduje się w finale zimowego sezonu! - NoweMedium.pl

W LEC wszystko po staremu. G2 Esports melduje się w finale zimowego sezonu!

Samurajowie po raz kolejny z rzędu zagrają w wielkim finale. Ekipa Rasmusa "Capsa" Winthera pokonała wczoraj Karmine Corp.
fot. LEC

Wczoraj fani europejskiego League of Legends czekali na starcie w tzw. “małym finale”. G2 Esports mierzyło się z Karmine Corp. Mogliśmy być niemal pewni wyrównanego spotkania.

Pierwsza mapa jednak zwiastowała nam, że może to być bardzo krótka seria. Od samego startu meczu Samurajowie wzięli sobie na celownik gwiazdora KC czyli Caliste “Caliste” Henry-Henneberta.

Zobacz też: Zostały 4 drużyny na placu boju LEC. Fnatic uciekło katu spod topora

Dolna alejka G2 Esports w pierwszej mapie przejechała się po swoim bezpośrednim rywalu, a na szczególną uwagę zasługuje dyspozycja Labrosa “Labrova” Papoutsakisa. Grecki wspierający co chwilę tworzył swoim kolegom szanse na eliminacje, a tamci wykorzystywali okazje.

W drugiej mapie doszło jednak do tego, co fani G2 Esports dobrze znają. Samurajowie się odprężyli i popełnili mnóstwo błędów praktycznie za darmo oddając mapę swoim rywalom.

Pokręcone wybory motorem napędowym serii

W trzeciej mapie na bardzo podkręconą kompozycję zdecydowało się Karmine Corp. Francuska organizacja wybrała sobie duet na dole w postaci Yasuo-Senna, a do lasu trafiła Diana.

Nietypowe wybory jednak się zemściły, bowiem G2 Esports świetnie neutralizowało kluczowe elementy kompozycji rywala i w efekcie wyszło na prowadzenie 2:1.

W czwartej mapie Samurajowie nie pozostali dłużni rywalom i też postawili na nietypowe wybory. Na środku zobaczyliśmy Anivię, a na górną alejkę trafił Cho’Gath.

Ostatecznie kompozycja G2 Esports pokazała kly i w późniejszym etapie gry nie dała szans swoim rywalom przypieczętowując wygraną wynikiem 3:1.

To oznacza, że Karmine Corp spadło do drabinki przegranych, gdzie będą mieli drugą szansę na awans do finału. W sobotę francuska organizacja zagra o awans ze zwycięzcą meczu Movistar KOI – Fnatic.