MAD Lions będzie bronić honoru Europy. Lwy w horrorze wyrwały sobie awans do ćwierćfinału - NoweMedium.pl

MAD Lions będzie bronić honoru Europy. Lwy w horrorze wyrwały sobie awans do ćwierćfinału

Madrycka formacja rzutem na taśmę zdołała awansować do dalszej fazy turnieju. Tam czeka już na nią obecny mistrz świata.
fot. Lol Esports

Grupa D, w której obecne było MAD Lions była najbardziej pasjonującą grupą tych mistrzostw. Pierwszy raz w historii Worldsów doszło do sytuacji, gdy po 6 meczach wszystkie drużyny miały bilans 3-3, co spowodowało, że dogrywki odbyły się wśród wszystkich drużyn w grupie. Ekipa mistrzów Europy pozostała jedyną europejską formacją, która pozostała na placu boju w walce o awans. Rogue otarło się o awans w grupie śmierci, a Fnatic zaliczyło blamaż zajmując ostatnie miejsce w grupie.

Zobacz też: Faza grupowa Worlds 2021 już niemal za nami. Rogue było blisko cudu

Rewanżowy dzień zaczął się dla mistrzów Europy katastrofalnie. MAD Lions przegrało starcie na Gen. G co znacząco utrudniło walkę o awans do dalszej fazy. Od tego momentu nie było już miejsca na porażkę, jeśli mistrzowie Europy chcieli awansować dalej, musieli wygrać pozostałe dwa spotkania i liczyć na korzystne wyniki w innych meczach. W starciu z amerykańskim Team Liquid Lwy stanęły na wysokości zadania. Szczególny udział w zwycięstwie miał strzelec formacji Matyas “Carzzy” Orsag.

Walka o życie

Potem przyszła pora na chińskie LNG Esports, to starcie było ostatnim meczem w grupie. Wtedy byłoby już jasne – jeśli MAD Lions wygra mamy dogrywkę ponownie z LNG Esports. Ku zaskoczeniu kibiców mecz o wszystko był jednym z najbardziej jednostronnych starć na tych mistrzostwach. Ekipa lwów na czele z Markiem “Humanoidem” Brazdą zmiażdżyła swojego rywala nie dając mu żadnych szans przez całą rozgrywkę.

Wtedy przyszła pora na dogrywkę, w której mecz wyglądał już zdecydowanie inaczej. Chińska formacja wyeliminowała błędy z poprzedniego starcia i szybko uzyskała przewagę, którą sukcesywnie powiększała. Wtedy, niemal jak zawsze na ratunek przyszedł czeski duet – Humanoid i Carzzy. Obaj carry spełniali swoje zadania w walkach drużynowych idealnie i w momencie gdy LNG szturmowało już bazę madryckiej formacji ta dwójka dała radę ją wybronić, a następnie wyprowadzić kontratak i w ostateczności zwyciężyć.

Ta wygrana sprawiła, że MAD Lions w drugiej dogrywce zmierzyło się z koreańskim Gen. G. Trzecia ekipa Korei Południowej niestety okazała się lepsza w tym starciu i zagwarantowała sobie pierwsze miejsce w grupie.

Najgorsze możliwe losowanie

Losowanie nie było jednak dla Lwów z Madrytu łaskawe. Mistrz Europy wylosował w starciu obecnego mistrza świata – DWG KIA. Ekipa z Korei Południowej znajduje się na ten moment w wybitnej formie i pewnie zmierza po obronę tytułu. Oznacza to, że MAD Lions bynajmniej nie będzie faworytem tego starcia.

Mecz ćwierćfinałowy pomiędzy MAD Lions i DWG KIA odbędzie się w niedzielę o godz. 14:00.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>