Ogromne przetasowania w LEC. Powstaje kolejny "super team" - NoweMedium.pl

Ogromne przetasowania w LEC. Powstaje kolejny “super team”

Okres pomiędzy sezonami, czyli popularny "offseason" to czas transferów. Plotki transferowe mówią o powstaniu superteamu.
fot. Lol esports

Rok 2021 nie był najlepszy dla europejskiego Lola. Na Mistrzostwach Świata drużynom z LEC nie poszło najlepiej, lecz europejskie podwórko w tym roku było jednym z najciekawszych od lat. Dwa mistrzostwa zdobyła ekipa MAD Lions, G2 Esports nie zakwalifikowało się na Worldsy, a do tego otrzymaliśmy największy comeback w historii finału LEC.

Teraz jednak drużyny szukają wzmocnień i zmian, wszak do tego właśnie służy okienko transferowe. Plotki przekazywane przez najlepiej poinformowanych użytkowników Twittera mówią nam jasno: mamy kolejny “super team” w Europie.

G2 Esports w ogromnej przebudowie

fot. Marcin “Jankos” Jankowski

Ekipa byłego Mistrza Europy postanowiła zrobić ogromne zmiany. Rok 2021 był najgorszy w historii organizacji, więc stwierdzono, że potrzebna jest przebudowa. G2 postanowiło pozostawić w składzie jedynie najbardziej doświadczonego – Marcina “Jankosa” Jankowskiego oraz Rasmusa “Capsa” Winthera.

Samurajowie stawiają w swoich wyborach na dosyć duże ryzyko. Tak jak wybór nowego toplanera, jakim ma być Sergen “BrokenBlade” Celik nie dziwi – wszak Turek był jednym z lepszych graczy na tej pozycji w poprzednim roku, tak dolna aleja wygląda już zastanawiająco. Tutaj G2 Esports postawiło na młodość i dwóch utalentowanych zawodników. Nowym wspierającym drużyny ma zostać Raphael “Targamas” Crabbe. Belg w 2021 r. wygrał dwa razu EU Masters i jest jednym z najlepiej zapowiadających się supportów w Europie. Inaczej wygląda sprawa w przypadku strzelca, gdzie G2 Esports zaskoczyło wszystkich. Nowym ADC formacji ma zostać Victor “Flakked” Lirola. Hiszpan w trakcie swojej kariery nie zdobył nigdy mistrzostwa lig regionalnych, ani nawet nie zagrał na EU Masters. Skąd więc taki wybór? Według doniesień esportowych dziennikarzy Hiszpan miał świetnie zaprezentować się w trakcie testów w drużynie czym przekonał do siebie dwóch weteranów w składzie.

Upadek nowych gigantów?

fot. MAD Lions

Rok 2021 stworzył dwóch nowych gigantów – MAD Lions oraz Rogue. Obie ekipy zmierzyły się ze sobą w finale wiosennego sezonu i zdetronizowały “starych królów” Fnatic oraz G2 Esports. Wydaje się jednak, że tak jak szybko weszli na szczyt, tak szybko mogą z niego spaść.

W przypadku MAD Lions mówi się o odejściu czeskiego duetu. Marek “Humanoid” Brazda oraz Matyas “Carzzy” Orsag mają odejść odpowiednio do Fnatic oraz Team Vitality.

Rogue natomiast osłabia się jeszcze mocniej. W przypadku MAD Lions duet Czechów miał ogromne znaczenie, lecz nie niósł samodzielnie drużyny na swoich barkach. Ekipa Łotrzyków natomiast traci duet swoich zdecydowanie najlepszych graczy, na których opierała się gra. Leśnik Kacper “Inspired” Słoma oraz strzelec Steven “Hans Sama” Liv odchodzą do amerykańskiej ligi, LCS. Według nieoficjalnych informacji powodem odejścia Polaka i Francuza miał być konflikt w drużynie.

Team Vitality i Fnatic – najwięksi wygrani okienka?

fot. Elias Lipp

Pomarańczowo-czarni bardzo mocno zaatakowali okienko transferowe. Wymienili oni trzech zawodników: leśnika, toplanera oraz midlanera, a zostawili jedynie niewzruszoną swoją dolną aleję. Fakt ten nie dziwi, był to zdecydowanie najsilniejszy punkt formacji w 2021 r. Do Fnatic dołączyć ma za to Marek “Humanoid” Brazda, który w 2021 był niezaprzeczalnie najlepszym midlanerem w Europie. Oprócz tego wzmocnić ekipę ma wschodząca gwiazda Ivan “Razork” Martin Diaz. Ex-leśnik Misfits Gaming zaliczył świetny rok i był najjaśniejszym punktem Królików. Skład dopełnić ma jeszcze niechciany w G2 Esports – Martin “Wunder” Hansen. Na papierze skład Pomarańczowo-czarnych został bardzo wzmocniony, a dyskusyjna pozostanie jedynie górna alejka.

Prawdziwą bombę odpaliło jednak Team Vitality, które stworzyło rasowy “super team“. Pszczoły zainwestowały bardzo duże pieniądze na ściągnięcie gwiazdy LEC oraz dwóch legendarnych zawodników z Ameryki. Poprzedni sezon dla Team Vitality nie był zły, lecz mógł być zdecydowanie lepszy. W letnim sezonie udało się rzutem na taśmę awansować do fazy play-off, lecz Pszczoły odpadły już w pierwszym starciu. To wywołało chęć zmian, a te są naprawdę niesamowite.

Z Ameryki ściągnięte zostały dwie absolutne ikony europejskiej sceny – toplaner Barney “Alphari” Morris oraz Luca “Perkz” Perkovic. Team Vitality wygrało także wyścig o strzelca mistrzów Europy – Matyasa “Carzzyego” Orsaga. Na papierze Team Vitality wygląda jak najlepsza drużyna w lidze, lecz trzeba się jeszcze przekonać czy ten skład będzie potrafił razem dobrze zagrać.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>