Zimni, wyrachowani i bezlitośni: najwięksi seryjni mordercy na świecie - Rzeźnik z Rostowa - NoweMedium.pl

Zimni, wyrachowani i bezlitośni: najwięksi seryjni mordercy na świecie – Rzeźnik z Rostowa

Do zbrodni i przestępstw dochodzi praktycznie codziennie. Jednak są mordercy, którzy dopuścili się ich kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt razy. Którzy seryjni mordercy są tymi najstraszniejszymi?
fot. YouTube

Seryjni mordercy to niesamowicie inteligentni, przebiegli i trudno uchwytni zbrodniarze. Potrafią przez lata bawić się z policją, kompromitując ją w oczach opinii publicznej. Którzy z nich są najbardziej okrutni?

Rzeźnik z Rostowa

Rzeźnik z Rostowa, czyli Andriej Czikatiło to seryjny morderca zabijający na terenie Związku Radzieckiego. Urodził się 16 października 1936 roku, a więc czas jego dzieciństwa przypada na okresu głodu na Ukrainie. Z tego powodu szerzył się tam kanibalizm, gdyż w połowie gospodarstw nie było absolutnie nic, co można by było zjeść.

Młody Andriej był uprzedzony przez mamę, że nie może wychodzić w nocy na dwór, aby sąsiedzi nie porwali go i nie zjedli. To na pewno zasiało duży mętlik w głowie chłopca. Następnym dużym szokiem, którego doznał był fakt, że cudem uciekł z Niemieckiej obławy. Uciekając potknął się o drzewo i stracił przytomność, więc niemieccy żołnierze, którzy go znaleźli uznali, że nie żyje i wrzucili go do wykopanego dołu z innymi martwymi ludźmi. Gdy Czikatiło się obudził okazało się, że nie może wydostać się z grupowej mogiły i całą noc spędził wśród zwłok.

Po tych okrutnych wydarzeniach wydawało się, że Andriej ułoży sobie spokojne życie. Ożenił się i spłodził dwójkę dzieci, a po zdobyciu wykształcenia rozpoczął pracę jako nauczyciel. Niestety to tam rozpoczął się dramat. Na samym początku zaczął molestować swoje uczennice (pierwsza dziewczynka miała 8 lat). Mimo tego wydarzenia przez następne dwa lata wiódł spokojne życie.

Wszystko rozpoczęło się w 1978 roku. To właśnie wtedy zabił pierwszą ofiarę. Powodem śmierci było uduszenie, jednak dziewczynka miała na ciele 3 rany cięte oraz oznaki gwałtu. To właśnie wtedy Czikatiło znalazł rozwiązanie swojej impotencji. Zauważył, że podniecenie bierze się po udanym zabójstwie. Ponownie zaczął działać w 1982 roku. Swoje ofiary znajdywał na przystankach autobusowych, następnie wabił do lasu i rozpoczynał rzeź. Uderzał swoje ofiary tępym narzędziem, potem dusił i gwałcił. Zjadał też niektóre części ich ciał (u kobiet były to głównie macice). Często dzieciom zadawał rany kłute. Większość zwłok, które udało się odnaleźć policji nie posiadały oczu, ponieważ Andriej wierzył, że to właśnie w nich zapisuje się ostatni obraz przed śmiercią.

W 1990 roku w końcu udało się aresztować Andrieja. Oskarżono go o 53 morderstwa, mimo, że sam przyznał się do 56 (trzech ciał ofiar nie odnaleziono). Podczas procesu próbował udawać osobę z zaburzeniami psychicznymi, jednak sąd nie uznał go za niepoczytalnego i skazał na śmierć poprzez strzał w tył głowy. Egzekucję wykonano 14 lutego 1994 roku.

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.