Serbia: Zamieszanie w parlamencie. Race i gaz łzawiący na sali obrad

Dramatyczne sceny podczas obrad serbskiego parlamentu. W ramach protestu przeciw rządowi opozycja odpaliła na sali obrad gaz łzawiący oraz race. Dwie osoby zostały poszkodowane – jedna z parlamentarzystek doznała udaru.
Zobacz też: Serbia: Bójka w parlamencie
Race i gaz łzawiący w parlamencie
We wtorek serbski parlament stał się miejscem dramatycznych wydarzeń. Opozycyjni posłowie wrzucili do sali obrad granaty dymne i gaz łzawiący w proteście przeciwko rządowi oraz na znak poparcia dla demonstrantów.
po zatwierdzeniu porządku obrad przez rządzącą koalicję Serbskiej Partii Postępowej (SNS), część opozycyjnych posłów podbiegła do przewodniczącej parlamentu, dochodziło do przepychanek z ochroną. Wkrótce w sali pojawił się czarny i różowy dym.
W trakcie zamieszek jedna z posłanek doznała udaru i znajduje się w stanie krytycznym. Lekko ranny został jeszcze jeden parlamentarzysta – nie podano jakich obrażeń doznał.
Od czterech miesięcy w Serbii trwają protesty studentów, które przerodziły się w szerszy ruch społeczny, obejmujący nauczycieli, rolników i innych obywateli sprzeciwiających się korupcji i niekompetencji rządu. Demonstracje stały się zagrożeniem dla trwających od blisko dekady rządów prezydenta Aleksandara Vučicia.
Liderzy protestów zapowiedzieli wielką demonstrację w Belgradzie zaplanowaną na 15 marca. Tymczasem rządząca koalicja oskarża zachodnie służby wywiadowcze o próbę destabilizacji kraju i obalenia władzy.
Zobacz też: Pożar w parlamencie Rumunii. Ktoś rzucił koktajlem Mołotowa



