Manchester United skompromitował się w Pucharze Ligi. Czy dni Amorima na Old Trafford są policzone?

Puchar Ligi Angielskiej jest przez czołowe angielskie kluby nierzadko traktowany po macoszemu, szczególnie jego pierwsze etapy. Na starcie angielska elita mierzy się często z ekipami z trzeciej, lub nawet niższej ligi angielskiej.
Trenerzy bardzo często dają wtedy pole do popisu rezerwowym, a także młodym juniorom, którzy dzięki takim spotkaniom mogą zaprezentować się w warunkach meczowych.
Zobacz też: Manchester United dopiął wielki transfer! To jeden z najlepszych graczy ubiegłego sezonu Premier League
Niewielkie wygrane, bądź nawet wymęczone zwycięstwa są wtedy normą i nikt nie patrzy na to z przesadnym strachem. To, co jednak zrobił wczoraj Manchester United przejdzie do historii.
Czerwone Diabły dosłownie skompromitowały się w meczu z czwartoligowcem.
Czerwone Diabły w podstawowym składzie odpadły z czwartoligowcem
Ekipa Rubena Amorima podchodziła do starcia z czwartoligowym Grimsby Town niemal w podstawowym składzie. Zmiany spotkały głównie formację defensywną.
Jakieś było zaskoczenie kibiców futbolu, gdy czwartoligowiec po 30 minutach gry prowadził aż 2:0. Ostatecznie Czerwony Diabły zdołały wyrównać wynik spotkania dzięki bramce Maguire’a w ostatnich minutach gry.
Wtedy jednak przyszły rzuty karne, a w nich kolejna kompromitacja. Cunha i Mbuemo, czyli nowe nabytki Manchester United przestrzeliły, a Grimsby Town awansowało do kolejnej fazy turnieju.
Ten wynik rozsierdził kibiców, z których spora część nie zostawiła suchej nitki na Rubenie Amorimie. Pojawiły się pytania, czy Portugalczyk nie zostanie zwolniony.
W ten scenariusz raczej póki co powinniśmy wątpić. Amorim w przeciwieństwie do poprzedników cieszy się ogromnym zaufaniem zarządu i wydaje się, że jego posada będzie zagrożona dopiero w przypadku serii ligowych porażek.


