Łzy zwycięstwa jako wspaniały finał kariery. Łukasz Piszczek odchodzi z BVB - NoweMedium.pl

Łzy zwycięstwa jako wspaniały finał kariery. Łukasz Piszczek odchodzi z BVB

Zakończenie przygody polskiego obrońcy z Borussią Dortmund okraszone było łzami, lecz przede wszystkim zwycięstwem Pucharze Niemiec.
fot. flickr

“Piszczu” jest legendą BVB, temu nikt nie może zaprzeczyć. Polski obrońca przez lata stanowił siłę drużyny z Zagłębia Ruhry, będąc filarem prawej strony boiska. Polak prezentował się niesamowicie nie tylko w defensywie, ale i ofensywie, zanim trafił do Niemiec był przecież napastnikiem. Prawdziwa legenda Łukasza Piszczka została jednak zbudowana dopiero w Dortmundzie.

Piszczek trafił do BVB w 2010 r. pod skrzydła Juergena Kloppa z Herthy Berlin, wtedy nikt się nie spodziewał, że zawodnik, który w Berlinie nie prezentował się nadzwyczajnie stanie się 10 lat później legendą klubu z Dortmundu. W trakcie swojej kariery w Borussi polski obrońca rozegrał aż 381 meczów, zdobył 19 bramek i zaliczył aż 64 asysty. Niesamowicie imponujące liczby jak na obrońcę. Lata jednak płynęły i w ostatnich sezonach “Piszczu” pełnił bardziej rolę mentora dla młodych zawodników, z wychowania których BVB przecież słynie. Nie sprawia, to jednak, że Polak siedział tylko na ławce, tylko w sezonie 2020/21 rozegrał on 18 spotkań w tym finał Pucharu Niemiec.

Ostatni mecz, ostatnie trofeum.

Rozegrane wczoraj spotkanie było ostatnim meczem Łukasza Piszczka w barwach BVB. Zwróćmy uwagę jak ważne było to spotkanie, był to przecież finał Pucharu Niemiec. Ukazuje to jak pomimo lat trenerzy nadal ufali Łukaszowi nie tylko w szatni, ale także na boisko. Polak wyszedł w podstawowym składzie na mecz z RB Lipsk.

Przypuszczam, że Polak o dokładnie takim pożegnalnym meczu marzył. BVB otworzyło wynik spotkania już w 5 minucie za sprawą Jadona Sancho, w 28 minucie poprawił go Erling Haaland. 3 gola, który ustanowił wynik pierwszej połowy strzelił ponownie Sancho. W serca graczy z Saksonii nadzieję wlał jeszcze w 71 minucie Dani Olmo, jednak bardzo szybko nadzieje te zostały zdeptane przez Haalanda. Norweg w 87 minucie ustalił wynik spotkania na 4:1. Bardzo dobre spotkanie zaliczył także kapitan drużyny, Marco Reus. Niemiec zaliczył w spotkaniu dwie asysty.

Ten mecz zakończył historię sławnej “Polskiej Borussii”. Zakończył przede wszystkim też historię wspaniałego piłkarza jakim był Łukasz Piszczek.

>