Karuzela transferowa się rozpoczyna. Pierwsze zmiany w składach europejskich drużyn League of Legends - NoweMedium.pl

Karuzela transferowa się rozpoczyna. Pierwsze zmiany w składach europejskich drużyn League of Legends

Jak co roku drużyny szukają zmian i wzmocnień w swoich składach. Przecieki informują nas już o pierwszych roszadach.
fot. LOL Esports

W każdym sporcie przychodzi ten moment, gdy zawodnicy przywdziewają nowe barwy i zmieniają swoje składy. Nie inaczej jest w sportach elektronicznych. Już niedługo oficjalnie rozpocznie się okienko transferowe w europejskiej lidze – LEC, ale drużyny zaczynają działać zdecydowanie wcześniej.

Trzęsienie ziemi w G2 Esports.

G2 Esports zaliczyło najgorszy rok w historii całej organizacji. Najpierw nie udało im się nawet dotrzeć do finału rozgrywek, a latem w związku z zajęciem 4 miejsca nie pojechali oni na Mistrzostwa Świata. To wszystko sprawiło, że w drużynie przyszła pora na potężne zmiany.

Faktycznie w ekipie Samurajów pozostali jedynie dżungler – Marcin “Jankos” Jankowski oraz midlaner Rasmus “Caps” Winther. Oznaczało to, że zmian doczekają się aż trzy pozycje oraz rola trenera. Praktycznie pewne jest, że do najbardziej utytułowanej drużyny Europy trafi duet z Schalke 04. Nowym trenerem ma zostać Dylan Falco – Kanadyjczyk jest uznanym na świecie trenerem, który doprowadził Fnatic do finału Mistrzostw Świata. Oprócz niego na górną aleję trafić ma Sergen “Broken Blade” Celik, który ma za sobą naprawdę udany rok w niemieckiej ekipie.

Tutaj wybory nie zaskakują nikogo, lecz w kontekście dolnej alei wygląda to naprawdę interesująco. Coraz więcej plotek mówi o tym, że do G2 Esports dołączy bardzo młoda para zawodników. Pierwszym z nich ma być support – Raphael “Targamas” Crabbe. Belg ma za sobą świetny rok we francuskim Karmine Corp, gdzie dwa razy z rzędu wygrał EU Masters. Drugi wybór to natomiast ogromne zaskoczenie. Nowym strzelcem ekipy ma być Victor “Flakked” Lirola. Hiszpan do tej pory występował w akademii MAD Lions, gdzie nie odnosił specjalnych sukcesów. To co jednak miało skłonić Samurajów do postawienia na tego gracza to testy, które odbył w ekipie. Wydaje się, że G2 Esports ponosi ogromne ryzyko takim wyborem, lecz kolejny sezon pokaże czy mieli rację.

Nowy superteam nadchodzi? Ogromne transfery Vitality

Po drugiej stronie barykady jest natomiast Team Vitality, który postanowił stworzyć ekipę z niemal samych gwiazd. Do ekipy Pszczół ma dołączyć istna śmietanka. Na pierwszy ogień ma przyjść strzelec obecnego mistrza Europy, MAD Lion – Matyas “Carzzy” Orsag. Team Vitality według doniesień miało skusić czeskiego zawodnika ogromnym kontraktem i obietnicą stworzenia bardzo mocnej ekipy. Jeśli wierzyć plotkom to co do tego drugiego możemy być pewni.

Oprócz Czecha w drużynie mają się pojawić jeszcze dwaj zawodnicy, którzy obecnie grają w Ameryce, lecz są świetnie znani europejskiej publice. Do nowego Team Vitality dołączyć mają midlaner Cloud9 – Luka “Perkz” Perkovic oraz toplaner Team Liquid – Barney “Alphari” Morris. Obaj Ci zawodnicy prezentowali najlepszą formę jeszcze w czasach gry w Europie, a teraz są czołowymi punktami swoich drużyn w regionie Amerykańskim.

Zapowiada się, więc niesamowicie ciekawe okienko w LEC, a to zaledwie plotki odnośnie dwóch drużyn. Ciekawe co jeszcze nas czeka, gdy już samo okienko transferowe oficjalnie się otworzy.

Źródło: twitter

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>