Papież Franciszek apeluje o "wielkanocny rozejm". Nadal nie porusza tematu Putina i jego zaangażowania w wojnę - NoweMedium.pl

Papież Franciszek apeluje o “wielkanocny rozejm”. Nadal nie porusza tematu Putina i jego zaangażowania w wojnę

Podczas Niedzieli Palmowej papież Franciszek poruszył temat wojny w Ukrainie. Zaapelował o "wielkanocny rozejm". Czy to wystarczy?
pexels.com

Wierni na całym świecie liczyli, że Papież Franciszek głośno potępi inwazję Putina na Ukrainę. Jednak w swoich apelach, kazaniach i audiencjach, jak ognia unika słów: “Putin”, “Rosja” czy “rosyjska inwazja”. Po wpisie zamieszczonym w odpowiedzi na ludobójstwo w Buczy, na głowę Kościoła wylała się fala krytyki.

Zobacz: Czy papież Franciszek boi się potępienia Rosji? “Wszyscy jesteśmy winni” – napisał po ludobójstwie w Buczy

Liczono, że podczas mszy świętej na placu św. Piotra papież nieco odważniej odniesie się do trwającej w Ukrainie wojny. W nabożeństwie Niedzieli Palmowej udział wzięło tysiące wiernych, była to tym samym idealna okazja, aby potępić działania Rosji. Czy tak się jednak stało?

“Niech rozpocznie się wielkanocny rozejm”

Podczas niedzielnego nabożeństwa papież kilkukrotnie odniósł się do trwającej wojny. Zwracając się do tysięcy wiernych przed modlitwą Anioł Pański powiedział, że wojna codziennie przynosi obrazy masakry i okrucieństwa, dokonane przeciwko bezbronnym cywilom.

Czemu nie pozwolić, aby wygrał On – Chrystus zaprowadzony na krzyż, by uwolnić nas od władzy zła?

– pyta retorycznie papież Franciszek

Głowa Kościoła podkreśliła, że każdy kto stosuje przemoc i posuwa się do popełniania absurdalnych okrucieństw, nic nie wie o Bogu:

Kiedy człowiek stosuje przemoc, nic już nie wie o Bogu, który jest Ojcem, ani o innych ludziach, którzy są braćmi. Zapomina, po co jest na świecie i posuwa się do popełniania absurdalnych okrucieństw. Widzimy to w szaleństwie wojny, gdzie znów krzyżuje się Chrystusa. Tak, Chrystus po raz kolejny jest przybijany do krzyża w matkach, które opłakują niesprawiedliwą śmierć swoich mężów i dzieci.

Chrystus jest krzyżowany w uciekających przed bombami uchodźcach z dziećmi na rękach. Jest krzyżowany w starcach, pozostawionych samym sobie na śmierć, w ludziach młodych, pozbawionych przyszłości, w żołnierzach, posyłanych, by zabijali swoich braci. 

– kontynuował papież

Po eucharystii, przed modlitwą Anioł Pański, papież zaapelował o “wielkanocny rozejm” w Ukrainie. Jak mówił, “dla Boga nie ma nic niemożliwego, nawet sprawienie, aby ustała wojna”:

Za chwilę zwrócimy się do Matki Bożej w modlitwie Anioł Pański. To właśnie anioł Pana powiedział Maryi w czasie zwiastowania “Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, nawet sprawienie, aby ustała wojna, której nie widać końca. Wojny, która każdego dnia stawia nam przed oczyma masakry i brutalne okrucieństwa wobec bezbronnej ludności cywilnej.

Chrystus poniósł krzyż, aby wyzwolić nas spod panowania zła. Umarł, aby zwyciężyły życie, miłość, pokój. Niech zostanie odłożona broń, niech rozpocznie się wielkanocny rozejm, ale nie po to aby znów podjąć broń i walczyć na nowo, lecz zawieszenie broni, aby osiągnąć pokój poprzez prawdziwe negocjacje, a także gotowość do poniesienia pewnych ofiar dla dobra ludzi. Co to bowiem będzie za zwycięstwo, które wzniesie flagę na stosie gruzów?

– powiedział papież Franciszek

W wypowiedzi nie sposób jednak doszukać się oskarżeń w kierunku Putina i Rosji. Nadal odpowiedzią na wszystko jest Bóg, a winni jesteśmy wszyscy.