Kolejny skandal w Kościele. Ksiądz "zaprasza na seks" 24-letniego mężczyznę - NoweMedium.pl

Kolejny skandal w Kościele. Ksiądz “zaprasza na seks” 24-letniego mężczyznę

Kolejny skandal z udziałem duchownych. Światło dzienne ujrzały erotyczne wiadomości, które ks. Gołębiewski miał wymieniać z 24-letnim mężczyzną.
Kolejny skandal w Kościele. Ksiądz "zaprasza na seks" 24-letniego mężczyznę /pexels.com
Kolejny skandal w Kościele. Ksiądz “zaprasza na seks” 24-letniego mężczyznę /pexels.com

W ostatnim czasie na jaw wypływa coraz więcej skandali obyczajowych z udziałem duchownych. Do Gazety Wyborczej zgłosił się 24-letni były kleryk Sebastian (imię zmienione), który miał korespondować z ks. Łukaszem Gołębiewskim – kapelanem biskupa Antoniego Pacyfika Dydycza, jego byłym sekretarzem, a obecnie dyrektorem Caritas diecezji drohiczyńskiej.

Zobacz też: ”Będę jeździł po Tobie jak po szmacie” – Ks. Andrzej Dębski wpadł! [NAGRANIA]

Zobacz też: [MEMY] ”Będziesz biedna, będziesz poniżana, wykorzystywana” – Ks. Andrzej Dębski przyłapany na gorącym uczynku

“Na początku nie przyznawał się, że jest księdzem. Poznałem go po zdjęciu”

Z księdzem Łukaszem Gołębiewskim miał korespondować za pośrednictwem jednej z aplikacji. “Na początku nie przyznawał się, że jest księdzem. Po zdjęciu, jakie mi przysłał, jednak go poznałem. To znana osoba. Nieraz pojawiał się przy bp. Dydyczu, którego był sekretarzem, a teraz jest jego kapelanem” — relacjonuje mężczyzna.

Zobacz też: Liczba kandydatów do seminariów maleje. Czy negatywny wizerunek księży jest powodem?

W wymienianych wiadomościach duchowny miał składać 24-latkowi “różnorakie propozycje seksualne”. Ksiądz pisał Sebastianowi o swoich preferencjach seksualnych, ulubionych pozycjach, a także wyznał, że był już w kilku związkach homoseksualnych i szuka kolejnego: “Będzie ostro”, “Cudowny”, “Konkretnie normalnie, po męsku ale z czułością” – pisał. Fragment jednej z rozmów poniżej:

Sebastian: – Będzie ostro jak się spotkamy.

Ks. Gołębiewski: – Oj tak. Bardzo bym chciał.

Sebastian: – Tylko żeby moja dziura to wytrzymała.

Ks. Gołębiewski: – Cudowny.

Fragment kolejnej rozmowy:

Sebastian: – Oral?

Ks. Gołębiewski: – Więcej.

– cytuje Gazeta Wyborcza

Sebastian bez problemu rozpoznał księdza Gołębiewskiego, ponieważ sam jest byłym klerykiem. Studiował w seminarium duchownym w Łomży, gdzie w 2019 r. znaleziono ciało innego kleryka, który się powiesił. 24-latek tłumaczy, że “zdarzenie to miało seksualny kontekst”, ale nie chce mówić o szczegółach. Śledztwo zostało umorzone “dla dobra Kościoła”.

Zobacz też: Pedofilia w Polskim Kościele: Największe skandale ostatnich lat. Część 1

Zobacz też: Pedofilia w polskim Kościele: Największe skandale ostatnich lat. Część 2

“Mam prawo wierzyć moim kapłanom”

Sebastian postanowił zgłosić zachowanie księdza miejscowej kurii. Jak przekazuje Gazecie Wyborczej, dwukrotnie spotkał się z biskupem drohiczyńskim Piotrem Sawczukiem:

Pytałem o podjęte działania w tej sprawie, o to czy rozmawiał z księdzem Łukaszem. Biskup wyraził zdziwienie moją niecierpliwością. Poinformował mnie, że rozmawiał z księdzem Łukaszem, a on zaś się uśmiechnął i powiedział: znowu ktoś mi chce zaszkodzić i podszywa się.

– opisuje mężczyzna dla Gazety Wyborczej

Zobacz też: Kościelna walka z pedofilią to atrapa. Zamiast karać, upominają emerytów

Gazeta Wyborcza poprosiła biskupa Sawczuka o komentarz. Zapewnił on, że sprawa nie jest zamknięta:

Rozmawiałem z ks. Łukaszem i wszystkiemu zaprzeczył, nawet złożył na piśmie oświadczenie, że to nieprawda. Ks. Łukasz twierdził, że ktoś się pod niego podszywa. Poprosiłem, żeby mi na to dostarczył jakiś dowodów, żeby zgłosił to na policję albo może, żeby wystąpił o weryfikację do sieci komórkowej. Do tej pory tego nie zrobił.

– mówi biskup

W dalszej części rozmowy dodał, że nie będzie niczego w tej sprawie ukrywać, ale nie chciałby działać zbyt pochopnie:

Nie chciałbym jednak działać zbyt pochopnie, bo mam prawo moim kapłanom wierzyć. Oczywiście zaufanie to nie jest absolutne. Daję prawo do obrony księdzu oskarżonemu. Takie zachowania, jakie wynikają z korespondencji ks. Łukasza na tym portalu, nie przystają księdzu, są nieakceptowalne i oburzające. Jeśli okażą się prawdą, konsekwencje będą musiały być daleko idące.

– zapewnia hierarcha

Natomiast ks. Łukasza Gołębiewskiego broni biskup Dydycz. Informacja o erotycznych propozycjach go zaskoczyła, ponieważ jest on “absolutnie pewien co do czystości moralnej ks. Łukasza”.

“Ubolewamy, że opisana sprawa daje okazję do mówienia źle o Kościele”

Oświadczenie w tej sprawie wydała kuria diecezjalna w Drohiczynie. Kanclerz, ks. Zbigniew Rostkowski napisał na stronie kościelnej:

Nawiązując do artykułu zamieszczonego na jednym z portali internetowych na temat ks. Łukasza Gołębiewskiego, Kuria Diecezjalna w Drohiczynie informuje, że sprawa jest badana od półtora miesiąca. Opisany w artykule kapłan zaprzecza, jakoby to on brał udział w niemoralnym i gorszącym dialogu, którego fragmenty przytacza medialny przekaz. Treść wypowiedzi zasługuje niewątpliwie na surową ocenę i jest oburzająca, ale ich autorstwo musi być zweryfikowane na odpowiedniej drodze. Tezę medialną o rzekomej zwłoce władzy diecezjalnej w reakcji wobec opisanego kapłana studzi kan. 196 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi, że “pozbawienie urzędu, stanowiące karę za przestępstwo, może być dokonane tylko zgodnie z przepisami prawa.

Ubolewamy nad tym, że sprawa opisana w artykule daje okazję do mówienia źle o Kościele i zapewniamy o woli rzetelnego jej wyjaśnienia

Zobacz też: Co ksiądz wikary z Prusic ma na sumieniu? Wpłynęło zawiadomienie do prokuratury

Źródło: Gazeta Wyborcza

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.