Dezinformacja w polskim internecie. Przeprowadzono badanie, ile “szkodliwych kont” działa w social mediach
Social media to miejsce, gdzie każdy może napisać wszystko. To sprawia, że w wielu sytuacjach jesteśmy dosłownie zmuszeni, do prześwietlania informacji oraz wiadomości, aby oddzieli fejki od prawdy.
Skala dezinformacji, jaka jest obecna w internecie wzmogła się po wybuchu wojny na Ukrainie. Wysyp prorosyjskich botów sprawił, że na Facebooku, czy Twitterze zaczęła się antyukraińska nagonka.
Zobacz też: Minął równo rok od początku rosyjskiej inwazji. Co pokazała nam Wojna na Ukrainie?
Tą sprawą zajął się Państwowy Instytut Badawczy NASK, którego zadaniem było “prześwietlić” social media w naszym kraju. W efekcie powstało bardzo ciekawe badanie, które uświadamia nam o skali dezinformacji, jaka postępuje w Polsce.
Jego wyniki wskazują, że największym problemem polskich social mediów nie są boty, a tzw. “wysoce szkodliwe konta”. O jakie profile chodzi?
W polskich social mediach problemem nie są boty
NASK w bardzo ciekawy sposób prześwietlił polskie social media. Według wyników badań, rola botów jest zdecydowanie przeceniana w naszym kraju.
Największym problemem są natomiast “liderzy opinii“, którzy sieją dezinformację. To właśnie oni, swoimi nierzadko kłamliwymi wpisami mają największy wpływ na szerzenie dezinformacji w internecie, a narzędziem do tego są ich bardzo wysokie zasięgi.
Zobacz też:Odświeżony Twitter to tragedia. Zweryfikowanymi użytkownikami są Jezus i Mario ze środkowym palcem
Instytut łącznie zidentyfikował aż 1592 “wysoce szkodliwe konta”. Działają one przede wszystkim na Facebooku oraz Twitterze, czyli głównych mediach służących do wymiany poglądów.
Zdaniem Instytutu, tematyką, którą najczęściej poruszają wyżej wymienione konta to wojna na Ukrainie. Aż 88% dezinformacyjnych treści było związanych właśnie z konfliktem zbrojnym za naszą wschodnią granicą.