Tamara Gonzalez Perea "uzdrawia dźwiękiem". Powstała już pierwsza internetowa pasta - NoweMedium.pl

Tamara Gonzalez Perea “uzdrawia dźwiękiem”. Powstała już pierwsza internetowa pasta

Wielki powrót blogerki modowej "Macademian Girl"? Nic bardziej mylnego... Tamara Gonzalez Perea pojawiła się w jednym z odcinków "Sprawy dla reportera" Elżbiety Jaworowicz w roli terapeutki uzdrawiającej dźwiękiem. Nagranie stało się hitem w internecie.
fot. sprawa dla reportera

Tamara Gonzalez Perea dała się poznać internautom pod pseudonimem Macademian Girl. Jako blogerka modowa promowała ubieranie się kolorowo oraz zwracanie uwagi na dodatki tj. niecodzienne kolczyki czy bransoletki. Jednak o tej roli możemy już zapomnieć, teraz Tamara jest “terapeutką ustawień systemowych, praktykiem totalnej biologii, soul couchem i terapeutką uzdrawiania dźwiękiem”.

Dziś odbieram swój dyplom – Certyfikowanej Terapeutki Uzdrawiania Głosem, to pogłębienie mojej drogi z dźwiękiem, jeszcze głębsze ugruntowanie moich umiejętności i rozszerzenie narzędzi do pracy z klientami. Bo właśnie tak jest – głos nas uzdrawia. To dla mnie piękny dzień, bo mój głos to obok ciała mój największy sprzymierzeniec, moja droga do niego była długa, ale tym bardziej rozumiem blokady, z którymi się do mnie zgłaszacie w poszukiwaniu własnej ekspresji. Wolność w wyrażaniu siebie to jedyny słuszny kierunek. Dziękuję za tę podróż, której największa część jeszcze przede mną.

– pochwaliła się w mediach społecznościowych Tamara Gonzalez Perea

Tamara Gonzalez Perea terapeutką uzdrawiania dźwiękiem

Tamara Gonzalez Perea pojawiła się w programie z wieloletnią historią, czyli “sprawie dla reportera”. Ostatni odcinek przelał czarę krindżu – bohaterką reportażu była nauczycielka języka polskiego, której życie odmieniło się po udarze. Od tamtej pory czuje się “jak robot i ciało bez duszy”. Kobieta szukała pomocy u wielu specjalistów i lekarzy, a także korzystała z usług bioenergoterapeutów, wróżbitów, tarocistów i szeptuch. Jednak pedagożką nie miała okazji zająć się Tamara Gonzalez Perea…

W “sprawie dla reportera” byłą blogerkę przedstawiono jako “terapeutkę uzdrawiania dźwiękiem”. Tamara pojawiła się w studiu z rzeźbioną czaszką z kamieni, która to miała mieć uzdrawiające moce. Jak sama wyjaśniła, obecnie zajmuje się m.in. “terapią ustawień systemowych”. Co jednak istotne głęboko wierzy, że każdy jest swoim własnym uzdrowicielem:

Głęboko wierzę, że każdy z nas jest swoim własnym uzdrowicielem. To nie jest o pójściu do szamana i powiedzeniu „uzdrów mnie” (…). Nawet jak idziemy do lekarza, to ta nasza wola uzdrowienia też jest bardzo ważna.

Największe poruszenie wywołała jednak sama “terapia dźwiękiem”, którą zaprezentowała Tamara Gonzalez Perea. Zaśpiewała ona pieśń, grając jednocześnie na nietypowym bębnie. Nagranie obiegło internet:


Cały program dostępny poniżej:

Pasta o Tamarze Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Gonzalez Perea

Takie nagranie i przemiana Tamary od blogerki modowej po prezenterkę telewizji śniadaniowej, aż do terapeutki dźwiękiem nie mogło obejść się bez najnowszej copypasty. Tekst staje się coraz popularniejszy w internecie.

Powiem wam, że jestem wielkim fanem drogi jaką przeszła Tamara Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Gonzalez Perea.

Pierwszy raz dowiedziałem się o jej istnieniu, jak kiedyś byliśmy z Madzią w knajpie na placu Teatrylnym i Madzia mówi: „Nie odwracaj się, ale za tobą siedzi bardzo znana blogerka modowa. TOP3 w Polsce”, na co się odwróciłem, pokazałem palcem i zapytałem ona? Cała knajpa odpowiedziała, że tak.

Następnie była słynna kampania społeczna „Wszystkie influencerki czytają Lenorkowi”, w której Tamara zagrała pierwsze skrzypce… a ja drugie XD

Następnie przeskok do śniadaniówki w TVP, gdzie w sumie miała tylko jedno zadanie – mówić, że to wina Tuska, a hajs leci strumieniem. Niestety pomyliła tekst i raz powiedziała, że to wina kogoś innego, za co została brutalnie wy…zwolniona, ale luz, bo i tak na boczku rozkręcała już inny biznesik. Mianowicie zaczęła organizować kursy „Poczuj moc afrodyty”, których kluczowym momentem był rytuał ceremonialnego parzenia kakao. Czaicie, dziewuchy szły do niej wychylić kubek DecoMorreno, poleżeć na podłodze i popatrzeć, jak się palą świeczki zapachowe, a na wyjście Tamara kasowała je na 4,5k XD (a mogły sobie gravela kupić)

I to już było grube, wtem zwrot akcji i Tamara odnalazła się w ostatnim odcinku „Sprawy dla reportera”, gdzie przestawiła się jako „Terapeutka ustawień systemowych”, a została wezwana przez Elżbietę „jprd, gdzie z tymi nogami? Jeszcze na lampę zarzuć” Jaworicz, aby pomogła kobiecie, która cierpi na stany lękowe (nie pytajcie, też nie ogarniam tej koneksji), na co Tamara wstaje i mówi: „ej babeczko zagram ci teraz na bębenku, ale nie wiem co, bo ja w sumie nigdy nie wiem co zagram, to się po prostu samo dzieje”. I zaczyna napierdalać na tym bębenku, niczym ja na tamburynie na lekcji muzyki w podstawówce.

Krindżówa pierwszej klasy i mega potencjał heheszkowy, aczkolwiek gdzieś z tyłu głowy majaczy info, że to za nasze 2 miliardy.

A puenta jest taka, że jeśli czyta mnie Tamara, to niech wie, że jak 2 lata temu do niej podszedłem z tekstem „Dzień dobry pani Jessico Mercedes. Od lat jestem wielkim fanem, czy jest opcja na selfiaczka?” -> wtedy kłamałem i zrobiłem to ironicznie, ale dzisiaj serio jestem fanem na maxa i nasz selfiaczek zawiśnie w centralnym punkcie chałupy. Tak żebym je widział pijąc kakao. Pozdro Tamara, zagramy coś na bębenkach, wierzę.

facebook.com/pigoutbox

Zobacz też: 10 najlepszych past polskiego internetu – miłośnik leczo, fanatyk wędkarstwa, Grzegorz Schetyna, Rychu Peja i inni…

Zobacz też: Najlepsze pasty polskiego internetu. Jan Paweł II, Wojciech Cejrowski, Kot Wrocek i inni….

Zobacz też: Fale gorąca w Polsce. Internet rozgrzany do czerwoności – nowa pasta i seria memów o upałach

Źródło: internet

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.