Porażka Kai Godek. "Stop LGBT" nie trafi do Sejmu - NoweMedium.pl

Porażka Kai Godek. “Stop LGBT” nie trafi do Sejmu

Kaja Godek, na fali zaostrzania prawa aborcyjnego, wyszła z kolejną inicjatywą. Jednakże radość prolajferki była przedwczesna, ponieważ projekt nie tylko został odrzucony, ale również wszystkie podpisy muszą być na nowo zebrane.
pixabay.com

Na początku listopada ubiegłego roku Kaja Godek i jej Fundacja Życie i Rodzina złożyli w Sejmie podpisy pod projektem zakazującym zgromadzeń, podczas których propaguje się m.in. związki osób tej samej płci.

🛑 Kolejna akcja zakończona wielkim sukcesem! Nie przeszkodziły ataki ze strony h.lobby ani stopniowe zamykanie kraju…

Posted by Kaja Urszula Godek on Monday, November 9, 2020

Zakazane miałyby być wszystkie demonstracje pro-LGBT m.in. dotyczące “kwestionowania małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny”, “propagowania rozszerzania instytucji małżeństwa na osoby tej samej płci”, “propagowanie związków osób tej samej płci” czy “propagowanie orientacji seksualnych innych niż heteroseksualne” – wskazuje się w projekcie.

Oprócz tego w projekcie zapisano, że zakazane byłoby stosowanie “artystycznie przetworzonego godła lub barw narodowych”. Jak podsumowuje Kaja Godek, jest to związane z “Obroną Konstytucji”. To nie pierwszy przypadek, gdzie działaczka utożsamia się z ochroną wartości zapisanych nie tylko w Ustawie Zasadniczej, ale również w Piśmie Świętym. Więcej tutaj.

Projekt STOP LGBT – Odrzucony

Jednakże radość Kai Godek związana ze złożeniem podpisów pod projektem okazała się przedwczesna, ponieważ Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odrzuciła inicjatywę “Stop LGBT”. Swoją decyzję umotywowała nowymi przepisami w ustawie, które powstały od momentu rejestracji Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.

Jak podaje Radio eM, w złożonym projekcie występowały błędy literowe. Był także zapis dotyczący vacatio legis. Komitet złożył wersję poprawioną bez literówek i bez zapisu o vacatio legis.

Fundacja Życie i Rodzina złożyła skargę na decyzję Marszałek Sejmu do Sądu Najwyższego, ale organ uznał, że wpłynęła ona po terminie. Tym samym, jeśli Kaja Godek chce, aby projekt trafił pod obrady Sejmu musi ponownie zebrać wymaganą liczbę podpisów – 100 tys.

Władza, która pozornie deklaruje przywiązanie do wartości rodzinnych, robi wszystko, aby nie zajmować się projektem, który ma te wartości chronić i bronić Polaków, szczególnie dzieci, przed demoralizacją

– komentuje nieprzychylną decyzję Fundacja Życie i Rodzina

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.