To jednak nie opozycja, a narkotyki były powodem zdemolowania stacji w Rymaniu - NoweMedium.pl

To jednak nie opozycja, a narkotyki były powodem zdemolowania stacji w Rymaniu

Po tym jak Katarzyna A. zdemolowała stację benzynową w Rymaniu przeprowadzono badanie na obecność alkoholu. Kobieta nie była pijana, ale jak się okazało później, pod wpływem innych środków odurzających.
pixabay.com

Historia zdemolowanej stacji benzynowej, “instrybutora” oraz nieudolnego zachowania policji od kilku dni stanowi główny temat medialny. To właśnie w nocy, z soboty na niedzielę, 37-letnia kobieta zdemolowała stację paliw w Rymaniu. Wjechała swoim samochodem do środka sklepu.

Podjęta przez policję interwencja stała się hitem Internetu, a przejęzyczenie “instrybutor” znalazło swoje odzwierciedlenie w memach. Mówi się, że będzie to słowo 2021 r.

Więcej na ten temat poniżej:

Opozycja jest niewinna?

Jak podało TVP podczas niedzielnych wiadomości to działanie opozycji mogło przyczynić się do ataku na stację benzynową w Rymaniu. Jednakże wnioski zostały wyciągnięte pochopnie, ponieważ po badaniach okazało się, że kobieta była pod wpływem amfetaminy i marihuany.

Jak donosi stacja RMF FM, Katarzyna A. w niedługim czasie przed zatrzymaniem, zażyła sporo amfetaminy oraz wypaliła marihuanę. Kobiecie zostały postawione zarzuty m.in. uszkodzenia mienia oraz narażenia pracowników stacji na niebezpieczeństwo. Ze względu na nowe okoliczności sprawy, zarzuty mają zostać rozszerzone o prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków.

Jednakże nastąpi to dopiero po rozpatrzeniu przez sąd wniosku o tymczasowym areszcie dla Katarzyny A.

Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie dla TVN24 podaje, że:

Jak sama podejrzana tłumaczyła, miała mieć atak paniki. Czuła się w stanie napięcia emocjonalnego, psychicznego, stanu zagrożenia i to miało spowodować uderzenie w stację benzynową. Także partner jej podróży zeznał, że w trakcie jazdy miała dziwnie się zachowywać, łapać za kierownicę. Dlatego zatrzymał się na stacji w Rymaniu.

Teraz kobiecie może grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.