Piłkarze, którzy grali dla największych klubowych rywali - NoweMedium.pl

Piłkarze, którzy grali dla największych klubowych rywali

Wielu jest zawodników, którzy całe swoje kariery poświęcili jednemu klubowi, i pokazywali nie raz swoje przywiązywanie do ukochanych barw. Na każdego "lojalsa" przypada jednak taki zawodnik, który bez krępacji był w stanie dołączyć do śmiertelnego rywala swojej drużyny. Oto kilku z nich.
Ibrahimović
fot. media

Jedni traktują to jak honor, inni jak pracę

Fani futbolu na całym świecie spierają się o to, gdzie powinno się wyznaczyć granicę obowiązków piłkarzy. Wielu z nich traktuje zawodników jako istotną część kibicowskiej rodziny, a to z kolei wiąże się z obowiązkową lojalnością wobec barw. Świat uwielbia takie gwiazdy jak Francesco Totti, Steven Gerrard czy Carles Puyol, którzy spędzili całe kariery w lokalnych zespołach, chociaż niejednokrotnie byli kuszeni przez bogatsze firmy.

Z drugiej strony, gra w klubie to nie tylko sport i barwy, ale przede wszystkim sposób na życie dla milionów graczy na całym świecie. Traktowanie piłki jak pracy zmienia perspektywę na taką, w której przejście do lokalnego rywala nie jest niczym niezwykłym. Koniec końców, w innych branżach nikogo nie dziwi sytuacja, w której pracownik zmienia pracodawcę na takiego, który proponuje mu lepsze warunki pracy.

Oto przykłady kilku piłkarzy, którzy podczas swojej kariery reprezentowali kluby, których kibice na co dzień nie darzą się sympatią.

#1 Ronaldo

Ronaldo
fot. media

Brazylijski super napastnik nie stronił od intensywnego życia – na gruncie imprezowym spróbował chyba wszystkiego. W zdobywaniu nowych doświadczeń nie ograniczał się nawet w kwestii gry w nowych klubach. Luis Nazario de Lima nie tylko grał dla dwóch rywalizujących zespołów, ale dopuścił się takiej “zdrady” w dwóch różnych krajach. Podczas pobytu w Hiszpanii Ronaldo grał zarówno dla Realu Madryt jak i Barcelony, a we Włoszech wybiegał na boisku w barwach dwóch drużyn z San Siro – AC Milanu Interu.

#2 Robert Lewandowski, Mario Gotze i Mats Hummels

Lewandowski

Ostatnie dziesięciolecie w Niemczech to historia nierównej rywalizacji pomiędzy Borussią Dortmund a Bayernem Monachium. Chociaż drużyna z Bawarii niewątpliwie jest hegemonem w Bundeslidze, to drużyna z Zagłębia Ruhry uważana jest za głównego rywala Monachijczyków, a ich wspólne mecze nieformalnie uznaje się za derby Niemiec. W ostatnich latach byliśmy świadkami trzech transferów kluczowych zawodników pomiędzy tymi klubami. Dortmund na Monachium swojego czasu zamienili Robert Lewandowski, Mats Hummels i Mario Gotze. O ile pierwsza dwójka opuszczała BVB w raczej dobrych nastrojach, o tyle przejście Gotze do Bayernu wywołało sporo negatywnych emocji – niemiecki pomocnik ogłosił swoje przejście tuż przed arcyważnym finałem Ligi Mistrzów pomiędzy dwójką tych drużyn. Po kilku latach Gotze i Hummels wrócili do Dortmundu.

#3 Andrea Pirlo, Zlatan Ibrahimović, Edgar Davids i inni…

Andrea Pirlo
fot. media

Rywalizacja o prymat we Włoszech od lat toczy się głównie pomiędzy Juventusem oraz dwiema drużynami z Mediolanu – Interem i AC Milan. Wbrew pozorom, pomimo ciągłej “kosy”, w historii piłki znajdzie się co najmniej kilku piłkarzy, którzy grali dla całej trójcy. Wśród nich znajdziemy tak wybitne nazwiska jak Andrea Pirlo, Edgar Davids, Giuseppe Meazza, Roberto Baggio, Zlatan Ibrahimović, Patrick Vieira czy Christian Vieri.

#4 Luis Figo i inni

Świnia Figo
fot. media

To prawdopodobnie najbardziej medialny przypadek piłkarskiej zdrady. Luis Figo w 200 roku przeszedł z Barcelony do znienawidzonego w Katalonii Realu Madryt. Portugalczyk nazywany był przez kibiców Barcy “zdrajcą”, “Judaszem”, a to i tak tylko najłagodniejsze zwroty. Apogeum negatywnych emocji wokół Figo miało miejsce w 2002 roku, kiedy podczas rozgrywanego w Barcelonie El Clasico w stronę pomocnika poleciała… świńska głowa.

Na liście zawodników którzy grali dla obydwu klubów znajdziemy Javiera Saviolę, późniejszego trenera Barcy, Luisa Enrique, Samuela Eto’o, Alfredo Di Stefano czy wspomnianego wcześniej Ronaldo.

#5 Zdrady i transfery w Premier League

Lampard
fot. media

Najmocniejsza liga świata cechuje się też gęstą siatką różnorakich derbów i lokalnych rywalizacji. Najważniejsze z nich to odwieczne derby pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem United, czy domowe rywalizacje w Londynie (Chelsea, Arsenal, Tottenham) i Manchesterze( City i United). W dużym skrócie – transfery pomiędzy BIG6 zawsze dostarczają sporo emocji.

Wśród licznych przypadków, kiedy to piłkarze zmieniali bary klubowe w obrębie największych firm w Anglii na pewno należy wymienić Sola Campbella, Williama Gallasa czy Emmanuela Adebayora którzy zaliczyli epizody zarówno w Arsenalu jak i Tottenhamie, Cesca Fabregasa i Ashleya Cole’a, którzy swojego czasu zamienili Arsenal na Chelsea, Michaela Owena który reprezentował United i Liverpool czy Carlosa Teveza, byłego gracza United oraz City. Swojego czasu spore zdziwienie wywołał Frank Lampard. Pomocnik był żywą legendą Chelsea, a mimo to, u schyłku kariery, w ramach transferu do amerykańskiego New York City, Lampard spędził pół roku w Manchesterze City.

Źródło: Media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.