Dobre wieści dla polskich fanów. Gwiazdor Porto nie wypada na długo

To jak szybko Pietuszewski zaskarbił sobie sympatię fanów FC Porto, a także miejsce w pierwszym składzie zaskoczyło chyba największych optymistów.
17-letni skrzydłowy niemal momentalnie wszedł z buta do pierwszej drużyny. Najpierw dostawał szanse z ławki, a teraz jest ważnym punktem drużyny trenera Farioliego.
W ubiegłym meczu Moreirense Pietuszewski ponownie pokazał się ze świetnej strony. Polak zdobył gola w tym spotkaniu i miał kilka okazji na podwyższenie wyniku.
Kibice Smoków, jak i polscy fani mogli jednak najeść się strachu, ponieważ 17-latek opuścił przedwcześnie murawę. Wielu spekulowało, że doznał on urazu mięsniowego.
Farioli rozwiewa wątpliwości
Ostatecznie Smoki zwyciężyły spotkanie wynikiem 3:0 i umocniły się na pozycji lidera. Ekipa z Porto wykorzystała potknięcie Sportingu, który tylko zremisował swoje spotkanie.
Farioli po meczu został zapytany o stan zdrowia Pietuszewskiego i powód opuszczenia przez niego boiska. Jak się okazało, nie była to żadna poważna kontuzja.
Zobacz też: Ten nastolatek robi furorę w Portugalii. Skrzydłowy otrzyma powołanie do reprezentacji!
Trener Porto poinformował, że Pietuszewski zmagał się z infekcją wirusową i dopadły go problemy żołądkowe. W tej sytuacji Włoch zdecydował się zdjąć go z boiska.
Szansa na poprawę dorobku strzeleckiego młodej gwiazdy Porto przyjdzie już niedługo. W najbliższą niedzielę Smoki zmierzą się w wyjazdowym meczu z Bragą.


