Jaja flamingów w samolocie. Uratowali je pasażerowie i stewardessa

Nietypowa sytuacja na pokładzie jednego z samolotów. Inkubator, w którym przewożone były jaja flamingów uległ awarii. Z ratunkiem przyszła stewardessa oraz pozostali pasażerowie.
Zobacz też:Argentyna: Ptasia grypa zabiła setki flamingów
Na ratunek jajom flamingów
Na pokładzie samolotu z Atlanty do Seattle znalazł się niezwykły bagaż. Były to jaja flamingów mające zasilić populację ptaków w zoo w Seattle.
W trakcie lotu doszło do awarii inkubatora, który zapewniał jajom odpowiednią temperaturę.
Pracownik zoo o pomoc zwrócił się do stewardessy. Aby uratować jaja kobieta napełniła gorącą wodą gumowe rękawiczki i obłożyła nimi ptasie jaja.
Swój udział w ratowaniu jaj mieli także pasażerowie lotu, którzy oddali swoje płaszcze aby zapewnić jajom lepszą izolację.
Dzięki szybkiej reakcji jaja udało się uratować i bezpiecznie trafiły do zoo, gdzie wykluło się z nich 6 flamingów.
W ramach podziękowań zoo zwróciło się do stewardessy z prośbą o wybranie imienia dla jednego z ptaków. Kobieta nadała flamingowi imię “Sunny” na cześć swojej nowonarodzonej wnuczki.
Zobacz też: Problem w brytyjskim zoo. Przeklinające papugi



