Huggy Wuggy - niebezpieczna zabawka hitem wśród dzieci - NoweMedium.pl

Huggy Wuggy – niebezpieczna zabawka hitem wśród dzieci

Straszna postać z gry komputerowej dla dorosłych robi się coraz bardziej popularna wśród dzieci.
Huggy Wuggy / fot. facebook.com

Huggy Wuggy to urocza, niebieska przytulanka z długimi ramionami i nogami. Nosi błękitną muszkę i ma charakterystyczny, szeroki uśmiech. Gdy przyjrzymy się jej lepiej, zobaczymy małe, ostre zęby… ubrudzone krwią.

Przytulanka, która namawia do przemocy

Zabawka podbija świat, szturmem zdobywając serca coraz mniejszych dzieci. Huggy Wuggy, choć jej imię brzmi bardzo miło, jest złą postacią z gry komputerowej typu survival horror. Gra “Poppy Playtime” została wydana w ubiegłym roku i jest przeznaczona dla użytkowników powyżej 16-tego roku życia. Rozgrywka toczy się w opuszczonej fabryce zabawek i polega na rozwiązywaniu zagadek i umykaniu demonicznym pluszakom. Twórcy gry nie ukrywają, że gra jest brutalna i nie nadaje się dla młodych ludzi.

Choć gra nie jest przeznaczona dla dzieci, mali użytkownicy sieci szybko odnajdą w internecie treści związane z jej bohaterami. Huggy Wuggy stał się bohaterem piosenek i TikToków, a jego pluszowa wersja zapełniła półki sklepów z zabawkami. Niebieskiego pluszaka coraz częściej widać również w przedszkolach.

Uważaj na to, co oglądają twoje dzieci

W ostatnich tygodniach w sieci pojawiły się informacje ostrzegające przed upiorną zabawką. Policja w Wielkiej Brytanii zaapelowała do rodziców dzieci, aby byli czujni i kontrolowali treści oglądane przez maluchy w internecie. Ludzie opisywali już negatywny wpływ, jaki miała na ich pociechy upiorna zabawka. Filmiki z Huggy Wuggy są brutalne i mogą przestraszyć nawet dorosłego, jednak zapora rodzicielska nie blokuje ich, bo często mają miłe, “spokojne” tytuły i opisy. Dzieci oglądają jednak treści nacechowane przemocą i odtwarzają potem niepokojące zabawy w prawdziwym życiu.

W Polsce straszne zabawki pojawiły się stosunkowo niedawno, jednak można je kupić w sklepach i w internecie. Na rynku jest wiele innych pluszaków, które nie niosą za sobą chorej idei i nie straszą dzieci “uściskiem do utraty tchu”.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.