Czy podatek CIT uśmierci spółki komandytowe? - NoweMedium.pl

Czy podatek CIT uśmierci spółki komandytowe?

Gdy w październiku polski przedsiębiorca myślał, że w 2020 roku nic go już nie zaskoczy, Parlament lekko się uśmiechnął i uchwalił nowelizację, która wywróci do góry nogami dotychczas obowiązujący system podatkowy. Na mocy nowej ustawy spółki komandytowe zostaną obciążone obowiązkiem zapłaty CIT-u.
fot. pixabay.com

Spółki komandytowe były dotychczas atrakcyjne

Spółka komandytowa jest obecnie jedną z najatrakcyjniejszych form prowadzenia biznesu ze względu na formę opodatkowania. Podatek jest płacony tylko przez wspólników – komplementariusza i komandytariusza za wypłacone sobie środki. Natomiast prowadzenie firmy w postaci tzw. „spółki z o.o. spółki komandytowej” pomagało jednocześnie ochronić swój majątek i ograniczyć osobiste ryzyko w razie niepowodzenia biznesu. W ten sposób polskie firmy łączyły optymalizację podatkową i ryzyka w jednym.

Na czym polega zmiana?

Zaproponowana przez resort finansów zmiana ma na celu zablokowanie możliwości optymalizacji podatkowej przez komandytariusza, któremu często wypłacana jest większość zysku. Spółki komandytowe zostaną obarczane tzw. podwójnym opodatkowaniem. Dochód spółek komandytowych zostanie opodatkowany podatkiem dochodowym od osób prawnych (CITem), tutaj powstaje pierwszy podatek. Wysokość podatku CIT różnić się będzie w zależności od przychodów spółki. Jeżeli nie przekraczają one rocznie 2 milionów euro (przed nowelizacją – 1,2 miliona euro), podatek wyniesie 9%. W przypadku przychodów przewyższających tę kwotę – 19%.

Komplementariusz będzie z kolei podlegał opodatkowaniu od wypłacanych sobie środków w wysokości 19%, i tutaj mówimy o drugim podatku. Będzie mógł jednak pomniejszyć go o zapłacony przez spółkę komandytową podatek CIT. Odliczenie to będzie proporcjonalne do udziałów w zyskach spółki. Dla spółek o statusie małego podatnika CIT wyniesie 9%, a na komplementariuszu powstanie obowiązek dopłaty 10% podatku od zysku do urzędu skarbowego. Nieco inna stanie się sytuacja komandytariusza, na którego wypłatę również jest nałożony drugi podatek – 19%, ale ustawodawca zakłada możliwość zwolnienia z podatku 50% jego przychodów ze spółki komandytowej – do wysokości 60 tys. zł w roku podatkowym, pod warunkiem braku powiązań między komplementariuszem a komandytariuszem spółki komandytowej.

Przykładowo, dochód beneficjenta rzeczywistego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, będącej komplementariuszem spółki komandytowej zostanie opodatkowany trzykrotnie – CIT-em spółki komandytowej, spółki z o.o., a także podatkiem dochodowym od osób fizycznych w momencie wypłaty sobie środków.

Nowe przepisy są niespójne

Należy jednak zwrócić uwagę, że uchwalone dynamicznie przepisy są niespójne i niepełne, co pozbawia je waloru oczekiwanej przez przedsiębiorców stabilności prawnej, a także wymaga bieżącego analizowania ich zmian. Zgodnie z zamierzeniem ustawodawcy przepisy wchodzą w życie począwszy od 1 stycznia 2021 roku, jednak w trakcie prac legislacyjnych wprowadzono możliwość odroczenia przez spółkę komandytową skutków tej regulacji i w efekcie otrzymania statusu podatnika CIT dopiero 1 maja 2021 roku. Przejawem niedoskonałości legislacyjnych jest między innymi brak formy owego postanowienia oraz podmiotu, któremu należałoby je przedstawić.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec 2019 roku w Polsce funkcjonowało 521 tys. spółek prawa handlowego, z czego aż 40 576 spółek komandytowych, co plasowało ją na trzecim miejscu w rankingu popularności form prawnych prowadzenia działalności. Wprowadzone niedawno zmiany niewątpliwie spowodują spadek jej popularności, jak drastyczny – ocenimy sami.

Maria Kaczmarek, Kancelaria Oniszczuk & Associates

Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>