Zawieszenie terminów przedawnienia - NoweMedium.pl

Zawieszenie terminów przedawnienia

Panująca epidemia koronawirusa wiąże się z wieloma nowymi regulacjami prawnymi, chaosem i wzrastającą niepewnością co do prawa. Zdaje się, że fiskus na tym skorzysta, ponieważ w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w terminie sześciu miesięcy po dniu ich odwołania, nie biegnie przedawnienie karalności czynu oraz przedawnienie wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe (np. nieskładanie deklaracji, nieopłacanie podatków).
zawieszenie terminów przedawnienia
fot. pixabay.com

Panująca epidemia koronawirusa wiąże się z wieloma nowymi regulacjami prawnymi, chaosem i wzrastającą niepewnością co do prawa. Zdaje się, że fiskus na tym skorzysta, ponieważ w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w terminie sześciu miesięcy po dniu ich odwołania, nie biegnie przedawnienie karalności czynu oraz przedawnienie wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe (np. nieskładanie deklaracji, nieopłacanie podatków).

Tak brzmi poselski projekt nowelizacji kodeksu karnego, który trafił do Sejmu i został skierowany do I czytania. Planowane zmiany wejdą w życie już po 14 dniach od dnia ogłoszenia i znacznie pogorszą sytuację podatników.

Według wielu tzw. covidowa specustawa jest tylko pretekstem rządzących, by przemycać do porządku prawnego zmiany, które nijak się mają do walki z epidemią, a giną w gąszczu nowych regulacji i aktów prawnych. Trudno wyobrazić sobie powiązanie terminów przedawnienia w sprawach karnych ze zwalczaniem sytuacji epidemicznej, ponieważ organy ściągania i wymiaru sprawiedliwości nie zawiesiły swoich prac, więc powinny być w stanie ścigać i karać sprawców przestępstw. W uzasadnieniu projektu znajdziemy informacje, że epidemia ma znaczny wpływ na szybkość postępowania sądowego w sprawach karnych – między innymi ze względu na konieczność zachowania wymogów sanitarnych czy uczestników postępowania kierowanych na kwarantanny i izolacje.

Proponowane zmiany w sprawie przedawnienia uzasadnione są twierdzeniem, że przedawnienie karalności nie jest prawem człowieka, a jedynie instrumentem polityki karnej. Według rządzących, obywatele nie mogą czerpać korzyści wynikających z naruszenia prawa, a polityka karna może podlegać zmianom w zależności od istoty zagrożeń związanych z konkretnymi przestępstwami.

Czy prawo zadziała wstecz?

Każdemu znana zasada, że prawo nie działa wstecz, może nie mieć zastosowania w tym przypadku. Projekt zmiany przepisów zakłada, że do czynów popełnionych przed dniem wejścia w życie ustawy oraz kar orzeczonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosowane będą przepisy o przedawnieniu w brzmieniu nadanym tą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął. Co to oznacza? Jeżeli czyn uległ przedawnieniu przed dniem wejścia w życie nowelizacji, nie będzie podlegał ściganiu. Nie wiadomo jednak, jak będą interpretowane przepisy, jeśli chodzi o czyny, które jeszcze się nie przedawniły – czy w dacie wejścia w życie nowelizacji czy w dacie rozpoczęcia obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. Te wątpliwości będą prowadziły do rozbieżnych interpretacji i licznych sporów sądowych.

Jak długo będzie trwało zawieszenie terminów przedawnienia?

Przedawnienie jako instytucja ma na celu ochronę obywateli i stanowi gwarancję w zakresie ograniczenia czasowego odpowiedzialności karnej. Przez proponowane przepisy, termin przedawnienia będzie zawieszony na czas nieokreślony, ponieważ nikt nie jest w stanie dziś stwierdzić, kiedy uporamy się z COVID-19. Należy zastanowić się, czy zawieszenie biegu terminu przedawnienia nie naruszy konstytucyjnej zasady ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Proponowane przepisy zdają się też być sprzeczne z zasadami poprawnej legislacji i z ugruntowanym orzecznictwem dotyczącym przedawnienia. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 19 czerwca 2012 r. (sygn. akt P 41/10) zaznaczył, że „długi termin przedawnienia może utrudniać prowadzenie rzetelnej kontroli skarbowej. Z upływem czasu coraz trudniejsze jest udowodnienie np. pochodzenia majątku czy prawidłowości rozliczenia się z podatkiem. Ustawodawca nie może oczekiwać, że podatnik będzie przez długi czas przechowywał dokumenty czy inne dowody służące wywiązywaniu się z obowiązków podatkowych. Im dłuższy będzie okres wymagalności należności, tym większe będzie ryzyko, że rozwiązania prawa związane z rozliczeniem i dochodzeniem zobowiązań podatkowych mogą przestać spełniać wymóg konstytucyjności.”

Naczelny Sąd Administracyjny również zaznaczał, że postępowania karnoskarbowe nie mogą być wszczynane tuż przed upływem biegu terminu przedawnienia tylko, aby doszło do jego zawieszenia (wyrok z 30 lipca 2020 r. sygn. akt I FSK 128/20).

Jaki jest cel nowych regulacji? Trudno stwierdzić, ale na pewno zawieszenie terminów przedawnienia nie pomoże w walce z panującą pandemią COVID-19.

Sprawdź więcej tekstów Oniszczuk&Associates na portalu NoweMedium.

>