Wyciek paliwa na Bałtyku. Szwedzi walczą z czasem - NoweMedium.pl

Wyciek paliwa na Bałtyku. Szwedzi walczą z czasem

Prom Marco Polo zaczepił o dno i osiadł na mieliźnie przy szwedzkim wybrzeżu. Szwedzka straż przybrzeżna poinformowała, że prom został poważnie uszkodzony, w wyniku czego nastąpił obszerny wyciek paliwa do Morza Bałtyckiego.
Wyciek paliwa na Bałtyku. Szwedzi walczą z czasem
Wyciek paliwa na Bałtyku. Szwedzi walczą z czasem, Fot: facebook.com

Prom Marco Polo zaczepił o dno i osiadł na mieliźnie przy szwedzkim wybrzeżu. Szwedzka straż przybrzeżna poinformowała, że prom został poważnie uszkodzony, w wyniku czego nastąpił obszerny wyciek paliwa do Morza Bałtyckiego. Służby walczą z zagrażającym środowisku wyciekiem.

Zobacz też: Największy statek wycieczkowy na świecie niemal skończony. Ma pomieścić aż 10 tysięcy ludzi

Akcja ratunkowa

W niedzielę 22 października, prom Marco Polo niemieckiego operatora TT-Line utknął na mieliźnie podczas planowego rejsu pomiędzy dwoma szwedzkimi portami. W skutek zdarzenia prom został znacząco uszkodzony. Woda dostała się do statku, jednak według służb jednostce nie grozi zatonięcie. Poważnym problemem jest jednak obszerny wyciek paliwa do Bałtyku.

Na pokładzie znajdowało się łącznie 75 osób. Zarówno pasażerowie, jak i członkowie załogi zostali szybko i sprawnie ewakuowani.

Zobacz też: Niezwykła akcja ratunkowa pod Poznaniem. Uratowali psy, które utknęły pod ziemią

Walka z czasem i zagrożenie dla środowiska

Wyciek paliwa spowodowany uszkodzeniem promu stwarza poważne zagrożenie dla środowiska. Szwedzkie media opublikowały zdjęcia ptaków pokrytych czarną oleistą substancją.

Początkowy plan szwedzkich służb zakładał wypompowanie paliwa ze statku. Sytuację utrudniło jednak pogorszenie się pogody, w wyniku którego statek przemieścił się, uniemożliwiając wypmpowanie pozostałego paliwa. Jednostka nie doznała dalszych uszkodzeń, jednak wyciek powiększył się.

Do tej pory służbom udało się zebrać i zabezpieczyć około 25 m3 paliwa. Według władz wyciek rozciąga się na około 5 km. Szwedzi określają zaistniałą sytuację jako bardzo poważną.