To już rok od złotego wystąpienia Pani Jadzi z Sanepidu - NoweMedium.pl

To już rok od złotego wystąpienia Pani Jadzi z Sanepidu

Mija rok od zdiagnozowania w Polsce tzw. "Pacjenta Zero". To właśnie wtedy cały kraj pokochał wystąpienie Pani Jadwigi Caban-Korbas, ówczesnej dyrektor słubickiego Sanepidu, która z lekkością stand-upera objaśniła nam, że nie ma się czego bać.

“Apeluję do Państwa: Nic się nie dzieje”

Mija rok od epidemii, która miała potrwać dwa tygodnie. W marcu 2020 roku byliśmy jak dzieci we mgle – nie wiedzieliśmy co oznacza życie w pandemii, jak sobie radzić z koronawirusem, i ile to potrwa. Kiedy wszyscy tonęli w strachu i niepokoju, we mgle pojawiło się małe światełko optymizmu – Pani Jadzia.

Jadwiga Caban-Korbas, czyli ówczesna dyrektor miejscowego Sanepidu, była jedną z pierwszych osób, które przedstawiły Polakom wieści z pierwszego frontu walki z koronawirusem.

Jej wystąpienie podbiło serca Polaków. Pani Dyrektor jako jedyna zachowała poczucie humoru, kiedy wszyscy szykowali się na najgorsze. Wiele fragmentów z jej konferencji prasowej stało się internetowym hitem:

Na tyle się poczuł lepiej, że już się odgrażał.

Dowala ludziom starszym i schorowanym

Ja od rana naprawdę nie wiem jak się nazywam, a Cybinka podobno wygląda jakby ją korniki zeżarły

Nie całujcie się z nikim, kto wykazuje objawy infekcyjne i nie jest mężem. A nawet może i z mężem nie, bo po co chłop ma się zarazić

Niestety, spektakularna konferencja miała też swoje konsekwencje. Jej luźny styl opowieści nie każdemu przypadł do gustu, w tym samemu pacjentowi zero. Mężczyzna groził urzędniczce wejściem na drogę sądową za poniesione straty moralne. Ostatecznie jednak skończyło się na publikacji przeprosin w lokalnej telewizji.

Koniec końców, Pani Jadwiga postanowiła odejść z pracy po ponad 28 latach. Urzędniczka przeniosła się z mężem do Warszawy, gdzie realizuje swoje plany na emeryturę.