Starcie underdogów przed nami. Kto zdobędzie brązowy medal Mistrzostw Świata? - NoweMedium.pl

Starcie underdogów przed nami. Kto zdobędzie brązowy medal Mistrzostw Świata?

Takiego meczu o trzecie miejsce chyba nikt się nie spodziewał. Dwie sensacje mundialu staną na przeciwko siebie już w tę sobotę.
Luka Modric / fot. Luka Modric

Już w tę sobotę będziemy możemy zostać świadkami historii. Z jednej strony o tytuł trzeciej najlepszej drużyny świata powalczy obecny wicemistrz, drużyna, która od lat puka do światowej czołówki, Chorwacja. Z drugiej natomiast może zostać napisana historia dla całego kontynentu, a jej pięknym wyrazem jest reprezentacja Maroka.

Zobacz też: Ostatni taniec Messiego? Czy piłkarz porzuci piłkę nożną po mistrzostwach?

Przed startem katarskich mistrzostw uważano, że pewniakami do walki o medale są takie drużyny jak: Hiszpania, Belgia, Niemcy lub Anglia. Jak się okazało wszystkie te drużyny zawiodły i musiały uznać wyższość tegorocznych sensacji – Chorwacji oraz Maroka.

Zarówno Ogniści jak i Lwy Atlasu przeszły długą drogę i teraz powalczą o upragnione medale. Zwycięzca może być jednak tylko jeden i to on zgarnie upragniony medal. Drugiej ekipie pozostanie ogromne uczucie niedosytu oraz zmarnowanej szansy.

Generał Modric kontra wybitne Maroko

Mecze o medal są najprawdopodobniej najtrudniejszymi do wytypowania na tym turnieju. Zarówno Chorwacja jak i Maroko na przestrzeni mundialu prezentowały niesamowity poziom w defensywie. Ich pogromcami dopiero zostali obecni finaliści.

Jak obydwie ekipy zaprezentują się w starciu o 3 miejsce? Raczej nie powinniśmy oczekiwać ofensywnych fajerwerków. To właśnie destrukcja była siłą zarówno Maroka jak i Chorwacji, a patrząc na rangę spotkania wątpliwe jest, aby któraś strona się mocno odsłoniła.

Zobacz też: Katar 2022: 5 najładniejszych strojów na mundial i 5 o których wolelibyśmy zapomnieć

Postronni fani najchętniej obejrzeliby serię rzutów karnych, w których obydwie drużyny spisywały się bardzo dobrze, lecz i tego nie możemy być pewni. W takim meczu jeden błąd może doprowadzić do utraty gola, a patrząc na specyfikę obydwu ekip, zdobywca pierwszej bramki powinien zwyciężyć w całym starciu. Tego jednak dowiemy się już jutro, o godzinie 16:00.