Sensacja w Niemczech. Po raz pierwszy kobieta będzie trenować klub z Bundesligi

Współczesny rynek menedżerów w świecie męskiego futbolu jest w zasadzie bezlitosny dla kobiet. W każdej z czołowych europejskich lig funkcję menedżera piastują mężczyźni.
Nie da się ukryć, że powodem ku temu jest w sporej części brak doświadczenia u kobiecych menedżerek na tym poziomie. Kobiecy futbol dopiero od niedawna wchodzi do mainstreamu, a w jego męskim odpowiedniku najmniejsze detale świadczą o porażce lub wygranej.
W niemieckiej Bundeslidze doszło jednak do historycznego wydarzenia. Po raz pierwszy w historii, głównym trenerem zespołu zostanie kobieta.
Na ten krok zdecydował się Union Berlin, który kilka dni temu zwolnił dotychczasowego szkoleniowca. Jego miejsce obejmie Marie-Louise Eta.
Niemka dobrze zna młodzieżowe drużyny Unionu
Marie-Louise Eta nie jest postać anonimową dla kibiców berlińskiego klubu. Niemiecka trenerka do tej pory piastowała funkcję menedżera drużyny U-19.
Teraz czeka ją niemały awans, bowiem jak poinformował klub, Eta obejmie funkcję pierwszego trenera drużyny. Na udowodnienie, że to dobra decyzja dostanie co najmniej kilka spotkań.
Zobacz też: Bayer Leverkusen zwolnił trenera już po 2. kolejkach! Dlaczego Erik Ten Hag stracił pracę?
Klub zdecydował, że Niemka pozostanie menedżerem zespołu do końca bieżących rozgrywek. Oznacza to, że poprowadzi berlińską formację przynajmniej w 5 spotkaniach.
Po tym czasie wszystko będzie zależeć od występów zespołu. Jeśli Union będzie prezentował dobrą dyspozycję, to niewykluczone, że Marie-Louise Eta pozostanie na stanowisku.


