Pietruszewski zachwycił w debiucie. Polak oczarował Portugalię w swoim pierwszym meczu

Oskar Pietruszewski, to obecnie największy polski talent w klubowej piłce. Zaledwie 17-letni zawodnik był w tym okienku transferowym rozchwytywany przez czołowe kluby europejskie.
Zawodnikiem interesowali się zarówno angielscy giganci, jak i kluby, które stawiają na rozwój młodych graczy. Sam zawodnik i jego otoczenie zdecydowali się na drugą opcję.
Zobacz też: Polska kolonia w FC Porto powiększy się? Smoki chcą ściągnąć diament Jagiellonii
Po długich negocjacjach 17-letni skrzydłowy trafił do FC Porto, a polscy kibice z niecierpliwością wyczekiwali jego debiutu w ekipie Smoków. Ten debiut nadszedł wczoraj.
Pietruszewski nie dostał wiele czasu na boisku, lecz wykorzystał go w najlepszy możliwy sposób. To dzięki wejściu Polaka ekipa FC Porto dopisała sobie trzy punkty.
Wywalczył karnego i “załatwił” przeciwnikom czerwoną kartkę
Już przed transferem Polaka obstawiano, że na starcie swojej przygody w FC Porto nie będzie on pierwszym wyborem trenera. Trener Farioli jest jednak znany z tego, że dużo rotuje składem i pozwala wielu graczom pojawić się na boisku.
Tak też było i tym razem. Oskar Pietruszewski pojawił się na murawie w 73 minucie meczu i od razu odcisnął swoje piętno na grze drużyny. Skrzydłowy rozruszał lewą stronę i sprawiał sporo kłopotów obrońcom rywala.
Najważniejszy moment nadszedł jednak w 85 minucie, gdy gracz Vitorii Guimaraes sfaulował Polaka w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę, która została zamieniona na gola.
To jednak nie koniec, bo Pietruszewski rozkręcał się z minuty na minutę. W doliczonym czasie gry uciekł Arcanjo, który musiał ratować się faulem skutkującym drugą żółtą kartką.
Nie da się ukryć, że wprowadzenie Pietruszewskiego na boisko dało ekipie FC Porto w tym meczu trzy punkty. Jeżeli Polak będzie prezentował się tak jak w swoim debiucie, to droga do pierwszej jedenastki stanie przed nim otworem.



