Koniec ery Messiego i Ronaldo? Obecny sezon to historyczna zmiana warty - NoweMedium.pl

Koniec ery Messiego i Ronaldo? Obecny sezon to historyczna zmiana warty

Barcelona i Juventus pożegnały się w tym tygodniu z Ligą Mistrzów. Oznacza to, że po raz pierwszy od 16 lat w ćwierćfinale turnieju zabraknie zarówno Leo Messiego, jak i Cristiano Ronaldo. Czy ten sezon przyniesie koniec ich boiskowej dominacji? Oboje są już grubo po trzydziestce, a chętnych na ich miejsce jest coraz więcej utalentowanych graczy.
Messi Ronaldo

Portugalczyk i Argentyńczyk odmienili futbol na zawsze

Myślę że po latach ich spektakularnych karier można śmiało powiedzieć, że Leo Messi i Cristiano Ronaldo to dwóch najlepszych piłkarzy w historii tej dyscypliny. Zawodnicy przez lata byli liderami swoich klubów, zdobywali trofea krajowe i europejskie, a indywidualne wyróżnienia były praktycznie zarezerwowane dla tej dwójki.

W latach 2008 – 2017 absolutnie zdominowali plebiscyt Złotej Piłki, zdobywając w tym okresie po 5 trofeów. Seria została przerwana dopiero w 2018 roku przez aktualnego wicemistrza świata, Chorwata Lukę Modricia. Messi sięgnął po ten tytuł rok później, przez co to on jest aktualnie samodzielnym liderem tej klasyfikacji.

Najwięcej bramek w roku kalendarzowym? Messi. Najwięcej tytułów Ligi Mistrzów? Ronaldo. Najwięcej goli w jednym sezonie? Messi. Najlepszy strzelec w historii Ligi Mistrzów? Ronaldo.

Tego typu rekordy można wypisywać bardzo długo, ponieważ Panowie zdobyli na boisku praktycznie wszystko co się dało. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest puchar Mistrzostw Świata. Co prawda w 2014 Messi wrócił z mundialu ze srebrnym medalem, a Ronaldo w 2016 został mistrzem Europy, mimo to, brak tego najważniejszego trofeum będzie skazą na ich idealnych karierach.

Zmiana warty

Wszystko wskazuje na to, że ta piękna historia dobiega końca. Messi skończy w czerwcu 34 lata, a Ronaldo to 36-latek. Większość piłkarzy w tym wieku myśli już raczej o zakończeniu kariery. Czasu nie oszukała również ta dwójka. Ich drużyny pożegnały się w słabym stylu z tegoroczną Ligą Mistrzów, a Argentyńczyk z Portugalczykiem nie zagrają w ćwierćfinałach. To pierwszy taki przypadek od 16 lat, kiedy w 1/4 finału nie będzie przynajmniej jednego z nich. Znajdzie się tam z kolei dwójka młodych piłkarzy, którzy od pewnego czasu są typowani jako następcy wielkiego duetu.

Mowa oczywiście o Kylianie Mbappe oraz Erlingu Haalandzie. Ten pierwszy bezpośrednio przyczynił się do wyeliminowania Messiego, prowadząc PSG do wygranego 4-1 dwumeczu z Dumą Katalonii. Sam Mbappe strzelił w pierwszym meczu 3 gole, co już miało bardzo symboliczny wydźwięk. Z kolei młody Norweg jest gwiazdą Borussi Dortmund, która wyeliminowała we wtorek Sevillę.

Ten sezon to szansa dla dwójki młodzieżowców, by udowodnić całemu światu, że są w stanie już teraz być największymi gwiazdami prestiżowego turnieju, a wizja futbolu bez Messiego i Ronaldo nie jest wcale taka nierealna. Kim są i czego powinniśmy się od nich spodziewać?

Kylian Mbappe

Francuz ma zaledwie 22 lata, a już ma w gablocie wystarczająco trofeów, by obdarować nimi kilku uznanych piłkarzy. Przede wszystkim ma to, czego nie ma ani Ronaldo, ani Messi – złoty medal z mistrzostw świata. Mbappe był jednym z kluczowych zawodników reprezentacji Francji, która wygrała rosyjski mundial w 2018 roku. Z PSG oraz Monaco zdobył łącznie 11 tytułów klubowych, był piłkarzem roku we Francji (2018), a dwa ostatnie sezony ligowe kończył z tytułem króla strzelców. W zeszłym sezonie był blisko wygranej w Lidze Mistrzów, gdzie jednak jego zespół musiał uznać w finale wyższość Bayernu Monachium.

Świat poznał go w 2017 roku. 18-letni wtedy napastnik był liderem rewelacyjnego AS Monaco. Udało mu się poprowadzić swój zespół do półfinału Ligi Mistrzów, a także przerwali passę Paris Saint-Germain i zdobyli mistrzostwo Francji. Paryżanie wrócili na zwycięski tor już rok później, a swój wkład miał w to również Mbappe. Po rewelacyjnym sezonie w Monaco, drużyna ze stolicy Francji nie szczędziła gotówki, i wykupiła młodą gwiazdę za zawrotne 180 mln euro. Od tego czasu PSG dominuje w lidze, a największą gwiazdą zespołu jest on, oraz Brazylijczyk Neymar.

Od kilku sezonów zęby na Mbappe ostrzy Real Madryt. Czy Francuz opuści ojczyznę i pójdzie śladem Cristiano Ronaldo? Na boisku przypomina bardziej Messiego – jest niski, szybki, i świetnie operujący piłką.

Erling Haaland

Zupełnie inaczej toczy się kariera norweskiego napastnika. 20-latek zachwycił wszystkich w 2019 roku, kiedy był zawodnikiem RedBull Salzburg. Austriacy mieli bardzo ciężką grupę w Lidze Mistrzów – Liverpool, Napoli i KRC Genk. Nikt by się nie spodziewał, że to właśnie w Salzburgu ujawni się nowa światowa gwiazda. Haaland w 6 meczach grupowych trafił do bramki aż 8 razy, w tym 3 w wygranym 6:2 meczu z Genk.

Zawodnik z miejsca został okrzyknięty jednym z największych młodych talentów, a kilka europejskich klubów ustawiło się w kolejce po Norwega. Wyścig wygrała Borussia Dortmund, która już w styczniu ściągnęła napastnika za 20 milionów euro. Haaland z miejsca odnalazł się w Niemczech, i jest dzisiaj największą gwiazdą zespołu. W 47 meczach strzelił 47 razy i zaliczył 11 asyst.

Dortmund robi się powoli dla niego za mały, i niewykluczone że już latem zmieni otoczenie. To może być rekordowy transfer dla Dortmundczyków, ale Niemcy muszą się spieszyć. Według umowy z Haalandem, wraz z końcem sezonu 2021/2022 aktywowana zostanie klauzura, według której klub będzie zmuszony zaakceptować każdą ofertę transferową o wartości “zaledwie” 75 milionów euro.

Piłka nożna w dobrych rękach… i nogach

Jeżeli Mbappe oraz Haaland staną na wysokości zadania, mogą stworzyć nową erę wraz z odejściem obecnych piłkarskich gigantów. Z kolei Ronaldo oraz Messi mogą już powoli oddalać się na piłkarską emeryturę. Ten pierwszy w przyszłym sezonie wypełni kontrakt z Juventusem i stanie się wolnym zawodnikiem. Messi zapowiedział już przed sezonem że zamierza opuścić Barcelonę, chociaż sprawa jest dynamiczna ze względu na przyjście nowego prezydenta Barcelony, Joana Laporty, który ma bardzo dobre relacje z Argentyńczykiem.