Kolosy na glinianych nogach. Mocne piłkarskie marki, które upadły - część I - NoweMedium.pl

Kolosy na glinianych nogach. Mocne piłkarskie marki, które upadły – część I

W piłce jedne potęgi powstają a inne upadają to zwykła kolej rzeczy. Przyjrzyjmy się silnym piłkarskim markom, które popadły w kryzys i znajdują się obecnie na marginesie piłkarskim.
fot. Sunderland AFC

Piłka nożna nie znosi próżni. Gdy jedna drużyna znajduje się w kryzysie, to już kolejne 3 szykują się, aby wskoczyć na jej miejsce. Futbol raz obala potęgi, a raz tworzy nowe. Obecnie to najczęściej pieniądze są głównym motorem napędzającym powstawanie nowych gigantów. Najlepszym przykładem są tutaj chociażby Manchester City oraz Paris Saint Germain, które wykorzystały mocne zastrzyki gotówki, aby wspiąć się na szczyt. Co jednak z drużynami, których historia jest absolutnie odwrotna? Z ekipami, które kiedyś były wielkie, a dzisiaj znajdują się na marginesie piłkarskiego świata? Przyjrzyjmy się kilku takim przypadkom.

#1 – HSV

fot. Hamburger SV

Drużyna z Hamburga zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji drużyn, które zdobywały Mistrzostwo Niemiec. HSV ma 6 tytułów mistrzowskich, 8 srebrnych oraz dwa brązowe. HSV jeszcze kilka lat temu mimo, że nie miało już takiej renomy jak w latach 80. to nadal było uważane za ekipę, która jest pewnym uczestnikiem Bundesligi. Wszystko, co dobre kiedyś się jednak kończy. Ekipa Hamburger SV od sezonu 2018/19 występuje w drugiej Bundeslidze. Żal patrzeć, jak drużyna pochodząca z tak wielkiego miasta i z taką historią tuła się po drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech.

#2 – AS Saint-Etienne

fot. AS Saint-Etienne

Ekipa Zielonych była potęgą w latach 60. i 70., lecz od tego czasu osunęli się w cień. O ich hegemonii świadczy to, że mimo zdobycia ostatniego mistrzostwa w 1981 r. to nadal są liderem klasyfikacji Mistrzów Francji. Teraz jednak ekipa AS Saint-Etienne ma zupełnie inne cele. Zespół Zielonych z reguły plasuje się w środku lub w dolnej połowie tabeli i faktycznie nie walczy o udział nawet w rozgrywkach Ligi Europy. Przykra historia wieloletniego dominatora Francji.

#3 – Deportivo La Coruna

fot. Deportivo La Coruna

Tutaj nie mamy do czynienia z wielokrotnym mistrzem kraju, lecz z ekipą, która na przełomie wieków stanowiła o sile hiszpańskiej ligi. Biało-Niebiescy za każdym razem w latach 1999-2004 zajmowali czołowe lokaty pozwalające walczyć o Ligę Mistrzów, a w sezonie 2003/04 awansowali nawet do półfinału rozgrywek.

Dzisiaj jednak po tej silnej drużynie nie ma już miejsca. Deportivo La Coruna zniknęło w odmętach hiszpańskiej piłki, a w poprzednim sezonie nawet spadło na 3 poziom rozgrywek.

#4 – Sunderland AFC

fot. Sunderland AFC

Ekipa Czarnych Kotów była czołową angielską drużyną, gdy futbol jeszcze raczkował. Na przełomie XIX w. i XX w. ekipa Sunderlandu zdobyła wtedy 4 mistrzostwa kraju i przez cały XX w. była silnym punktem najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Wszystko popsuło się wraz z XXI w. i nawarstwieniem się kłopotów w drużynie Czarnych kotów.

Spadek do Championship miał być wpadką przy pracy, powrót do Premier League miał być obowiązkiem…stało się jednak zupełnie odwrotnie. Sunderland AFC spadł do League One i na ten moment cały czas tam występuje. Dobrym zobrazowaniem upadku tej ekipy jest stworzony przez Netflix serial, “Sunderland Till i Die”.

#5 – Ruch Chorzów

fot. Ruch Chorzów

Na zakończenie nasze polskie podwórko i Ruch Chorzów. Ekipa ze Śląska ma na swoim koncie aż 14 mistrzostw kraju, a w jej szeregach grały takie legendy polskiego futbolu jak Gerard Cieślik. Niebiescy przez lata w trakcie istnienia PRL stanowiły jedyną alternatywę dla Legii Warszawa, która miała wsparcie państwa.

Teraz wszystko wygląda inaczej. Chorzowska ekipa znajduje się obecnie na trzecim poziomie rozgrywek, lecz optymizmem napawa to, że powoli odbijają się od dna. Polska piłka potrzebuje silnego Ruchu Chorzów, który jest przecież całą gamą historii polskiego futbolu.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.