Kolejna zmiana na ławce trenerskiej Tottenhamu? Jest jednak jeden warunek

Gdy w barwach Kogutów biegali Harry Kane, czy Heung Min-Son, a bramki strzegł Hugo Lloris, ekipa z Północnego Londynu była jednym z pretendentów do tytułu.
Pod wodzą Mauricio Pochettino klub rozwijał się i dotarł nawet do finału Ligi Mistrzów. Po tych obrazkach nie ma już jednak śladu, a żaden ze wspomnianych bohaterów nie nosi już białych barw.
Teraz kibicom Tottenhamu pozostało jedynie liczenie na lepsze jutro, lecz obserwując obecną sytuację klubu z Tottenham Hotspur Stadium trudno być w tej kwestii optymistą.
Swoistym strażakiem miał zostać Igor Tudor, lecz w dobie kiepskich wyników jego kontrakt niemal na pewno nie zostanie przedłużony. Władze klubu z Północnego Londynu mają już nowego faworyta.
De Zerbi powróci do Premier League?
Jak podaje Fabrizio Romano, Roberto De Zerbi pozostaje faworytem klubu z północnego Londynu do zostania trenerem drużyny od początku przyszłego sezonu.
Samego Roberto De Zerbiego fani Premier League dobrze pamiętają z czasów jego pracy w Brighton. Włoch stworzył z Mew silną ekipę, które regularnie meldowała się w górnej połowie Premier League.
Zobacz też: Tottenham na skraju katastrofy. Koguty zaczynają drżeć o utrzymanie w Premier League
Sam De Zerbi ma być otwarty na przejęcie sterów w Tottenhamie, lecz musi zostać spełniony jeden ważny warunek. Dla byłego szkoleniowca Marsylii kluczowe jest to, aby Tottenham utrzymał się w Premier League.
Jeżeli do tego nie dojdzie, to De Zerbi na pewno nie przyjdzie na Tottenham Hotspur Stadium. Dla Kogutów najbliższe tygodnie będą jednymi z najważniejszych w swojej historii. Tottenham ma zaledwie jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.



