Czy to czarny koń rozgrywek? Bodo/Glimt poskromił Inter w 1/16 finału LM!

Liga Mistrzów ponownie udowodniła nam, że w tych rozgrywkach nie można nikogo skreślać. We wtorek udowodniło to Galatasaray, a dzisiaj świat oczarował norweski Bodo/Glimt.
Ekipa ze Skandynawii rzutem na taśmę awansowała do 1/16 finału Ligi Mistrzów, a fazie pucharowej nikt nie dawał im szans. Norwedzy trafili na ubiegłorocznego finalistę, czyli Inter.
Tymczasem klub z zaledwie 9-tysięcznego Aspmyra Stadium pokazał, że nie wolno ich skreślać i pokonał Inter w pewny sposób pakując Włochom aż trzy gole.
Nerazurrich stać było zaledwie na jedno trafienie i już za tydzień staną oni przed trudnym zadaniem, aby odrobić stratę i odwrócić losy całego dwumeczu.
Niemal w pełni norweski skład
Bodo/Glimt, to świetny przykład dobrego szkolenia i korzystania z rodzimych talentów. W ekipie żółto-czarnych próżno szukać innych obcokrajowców, a jedynym, który występuje na boisku jest rosyjski bramkarz Nikita Haikin.
Oprócz tego cały skład Bodo/Glimt w meczu z Interem, uwzględniając ławkę rezerwowych składał się z Norwegów oraz jednego Duńczyka.
Norwedzy mają patent na duże marki w Lidze Mistrzów i powoli rosną nam na czarnego konia rozgrywek. W tym sezonie oprócz Interu pokonali jeszcze Manchester City oraz Atletico Madryt.
Zobacz też: Sensacja w Stambule! Juventus jedną nogą poza Ligą Mistrzów
Wszystko wskazuje na to, że awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki. Bodo/Glimt musi teraz odpowiednio przygotować się i obronić przewagę w rewanżu na Stadio Giuseppe Meazza.

