"Pięknie kobiety, tani gaz, wódka" - na prorosyjskich kanałach pojawił się nowy spot promujący państwo Putina - NoweMedium.pl

“Pięknie kobiety, tani gaz, wódka” – na prorosyjskich kanałach pojawił się nowy spot promujący państwo Putina

Od czasu inwazji na Ukrainę Federacja Rosyjska cały czas pozostaje pariasem na arenie międzynarodowej. Prokremlowscy propagandziści robią teraz wszystko, aby chociaż trochę ocieplić rosyjski wizerunek wśród mieszkańców krajów zachodnich. To najprawdopodobniej oni stoją za produkcją kuriozalnego spotu, który od pewnego czasu można zobaczyć na niektórych kanałach komunikacyjnych.
Prorosyjski spot w internecie
Prorosyjski spot | fot. kadr z filmu

“Przyjedź do Rosji. Nie zwlekaj, nadchodzi zima”

Tym hasłem, żywcem “pożyczonym” z Gry o Tron kończy się prorosyjski spot, który ma zachęcać do przeprowadzki do Federacji Rosyjskiej. Na korzyść państwa Putina ma działać m.in. tani gaz, piękne kobiety, balet, wódka czy gospodarka, która “oprze się wszystkim sankcjom”.

Zobacz też: Rosjanie “zbojkotwali” Cyberpunka. Efekt? Gra jest najchętniej kupowaną grą w Rosji

53-sekundowy klip jest w luźnej, niemalże “memowej” konwencji i na pierwszy rzut oka nie wygląda jak klasyczny materiał reklamowy. Mimo to, filmik pojawia się na większości prorosyjskich kanałów, w takich komunikatorach jak chociażby Telegram. Nie wiadomo kto oficjalnie jest autorem spotu, jednak wszystko wskazuje na to, że powstał on w porozumieniu z kremlowskimi propagandzistami.

Jak wskazują internauci, nagranie idealnie pokrywa się z hasłami, które od rozpoczęcia inwazji głosi sam Władimir Putin. Mowa tu chociażby o opieranu się sankcjom (rzekomym), braku w Rosji tzw. “cancel culture” czy silnych w narodzie rosyjskim tradycyjnych wartościach. Celem spotu jest oczywiście ocieplenie wizerunku Federacji Rosyjskiej, która przez cały świat zachodni uważana jest za morderców i agresorów, po tym jak 24 lutego wojska FR bezprawnie najechały Ukrainę.

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.