Atak hakerów na VK. 12 milionów Rosjan dostało informację o inwazji na Ukrainę - NoweMedium.pl

Atak hakerów na VK. 12 milionów Rosjan dostało informację o inwazji na Ukrainę

Rosyjski odpowiednik Facebooka od kilku lat jest kontrolowany przez proputinowskich oligarchów, a publikowane w niej treści pojawiają się w zgodzie z kremlowską propagandą. Użytkownicy mogli się zatem poważnie zdziwić, kiedy dostali wiadomość, która obalała kłamstwa o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Informacja szybko została usunięta z portalu.
VK co to jest
fot. pixabay.com

“Radina Cię opuści, synu”

VK, znany też jako VKontakte to jeden z najpopularniejszych portali społecznościowych w Rosji i krajach byłego Związku Radzieckiego. W samej federacji portal wyparł amerykańskiego Facebooka, a od czasu blokady zachodnich social media VK jest w zasadzie bezkonkurencyjne. Portal od 2014 roku znajduje się pod nieformalną kontrolną ludzi z otoczenia samego Władimira Putina, po tym jak wrogiemu przejęciu uległ założyciel VK, Pawieł Durow. Rosjanin w efekcie uciekł z kraju, a medium stało się całkowicie podatne na kremlowską propagandę.

Zobacz też: VK, czyli “ruski Facebook”. Czym jest jeden z najpopularniejszych serwisów w Rosji?

Historia i popularność VK sprawiły, że portal pojawił się na celowniku jednej z antywojennych grup hakerskich. Jak donosi portal Niebezpiecznik, VK w ostatnich dniach uległa atakowi. W wyniku włamania nawet 12 milionów użytkowników miało otrzymać wiadomość, w której przekazano kilka faktów odnośnie wojny w Ukrainie. Nie wiadomo jednak, ile osób faktycznie odczytało komunikat, ponieważ ten został szybko usunięty przez administrację portalu. Ponadto, rozpowszechnianie wiadomość od hakerów, zgodnie z nowym prawem, jest w Federacji Rosyjskiej nielegalne. Przypomnijmy – Duma Państwowa, tuż po rozpoczęciu inwazji, przegłosowała ustawę, według której za rozpowszechnianie treści niezgodnych z linią rządową grozi nawet 15 lat więzienia. Wśród treści zakazanych znajdują się, rzecz jasna, fakty o ataku na Ukrainę.

“Agresja musi zostać powstrzymana, a sprawcy ukarani”

Co znajdowało się w wiadomości? Autorzy poinformowali m.in. o atakach na ludność cywilną, bombardowaniu ukraińskiej infrastruktury, czy fatalnych rezultatach rosyjskiej armii (“żadne z przydzielonych zadań nie zostało zrealizowane”). Tym co ma jednak najbardziej dać do myślenia mieszkańcom federacji jest to, jak ich własne państwo obchodzi się z poległymi żołnierzami. “560 dostało się do niewoli, a ponad 11 tysięcy zakopano na ziemi Ukraińskiej. Nikt nie śpieszy się ze zbieraniem ciał” – czytamy w tłumaczeniu.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
fot. Niebezpiecznik.pl

Doniesienia o porzucaniu ciał rosyjskich żołnierzy jest spójna z tym, co możemy zobaczyć na nagraniach i opowieściach z frontu. Według wielu świadków, w ukraińskich miastach można znaleźć wiele rosyjskich ciał, których nikt nie zbiera. O porzuceniu przez swoich mówił też młody rosyjski jeniec ze słynnego nagrania, na którym dzwoni do matki. Wideo zostało jednym z najpopularniejszych materiałów z Ukrainy.

Zobacz też: Rosyjski żołnierz dzwoni do matki. Wszystko nagrywa kamera. “Nas Putin zdradził”

Źródło: Niebezpiecznik

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.