OnlyFans kończy z treściami 18+. Firma stara się zmienić wizerunek wśród reklamodawców - NoweMedium.pl

OnlyFans kończy z treściami 18+. Firma stara się zmienić wizerunek wśród reklamodawców

Najbardziej popularny serwis służący do wspierania twórców kończy z tolerowaniem materiałów 18+. Oznacza to, że większość contentu zniknie z OnlyFans.
fot. facebook.com/onlyfans

Gdy mówimy o OnlyFans skojarzenie nasuwa się jedno – materiały 18+. Teraz ten etap w historii serwisu niedługo się zakończy.

Serwis powstał we wrześniu 2016 r, lecz ogromną popularność zdobył przede wszystkim w ostatnich latach. To wszystko za sprawą swojej bardzo liberalnej polityki co do treści publikowanych przez twórców na swoim serwisie. OnlyFans różni się od innych serwisów takich jak np. Instagram tym, że aby obejrzeć treści konkretnego twórcy należy wykupić płatną subskrypcję. Motyw ten bardzo szybko został wykorzystany przez osoby, które chciały zarobić poprzez pokazywanie nagości, lub po prostu materiały o charakterze niemal pornograficznym.

Aby uzmysłowić skalę tego działania i tego jakim zainteresowaniem się cieszy możemy przybliżyć tutaj zarobki jednej z najlepiej zarabiających na platformie twórczyń, Belli Delphine. Streamerka bazując na swojej popularności i gronie tzw. simpów wykorzystała platformę do sprzedaży zdjęć lub filmów o charakterze erotycznym. 22-latka miesięcznie zarabia dzięki serwisowi ponad milion dolarów.

Czym spowodowana jest zmiana?

Na zmianę strategii firmy złożyło się kilka elementów. Na sam początek przybliżmy jak wyglądają relacje biznesowe pomiędzy twórcami a samym serwisem. Onlyfans pobiera od twórców 20 proc. prowizji od płatności za materiały, co oznacza, że 80 proc. pozostaje w kieszeni twórców. Wraz jednak z ogromnym napływem twórców, ale także osób, które płaciły za materiały firma nie była dostatecznie przygotowana do takiej sytuacji. W konsekwencji finanse firmy przestały wyglądać tak kolorowo

Drugim aspektem jest sprawa reklamodawców. Przez swoją opinię jako serwisu niemal pornograficznego zewnętrzni inwestorzy nie chcą inwestować swoich pieniędzy w OnlyFans – tworzy to sytuacje według której serwis utrzymuje się niemal tylko z prowizji, a wraz ze wzrostem jego popularności jest to niewystarczające aby utrzymać płynność biznesową.

Listopad będzie więc w tym momencie przełomowy i to właśnie od tego momentu będziemy mogli oceniać czy zmiana wyszła firmie na dobre. Pierwszy krok został postawiony już wcześniej – serwis wypuścił na rynek aplikację mobilną, w której niedostępne były treści 18+. Prawdziwa jednak zmiana przyjdzie z momentem, gdy nagość zostanie całkowicie zabroniona na serwisie. Wydaje się, że serwis będzie musiał szybko przerzucić zainteresowanie w innym kierunku, ponieważ wraz ze zniknięciem treści 18+, zniknie większość contentu dostępnego na platformie.

>