Twitter w rękach Elona Muska. Właściciel Tesli i Spacex wykupił 100 procent akcji - NoweMedium.pl

Twitter w rękach Elona Muska. Właściciel Tesli i Spacex wykupił 100 procent akcji

Najbogatszy człowiek świata poinformował wczoraj wieczorem, że został właścicielem popularnego medium społecznościowego.
Elon Musk | Fot. Twitter

Pochodzącego z Afryki Południowej miliardera raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. O Elonie Musku mniej lub więcej słyszał chyba każdy. Afrykaner jest najbogatszym człowiekiem świata oraz właścicielem tak ogromnych przedsiębiorstw jak Spacex czy Tesla.

Zobacz też: Elon Musk wyznał, że ma zespół Aspergera. Zobacz listę słynnych osób z tą przypadłością

Jak się okazało Musk teraz dołączył również do grona potentatów medialnych w momencie zakupu 100 procent akcji Twittera. Temat ten był na językach wszystkich zainteresowanych już od początku miesiąca, wtedy bowiem przedsiębiorca zakupił 9,2 procent akcji spółki. Już wtedy spekulowało się, że biznesmen bardzo szybko będzie starał się w pełni przejąć Twittera, co potwierdziło odrzucenie propozycji dołączenia do zarządu spółki. Gdyby Musk zgodził się na to, nie mógłby wtedy posiadać więcej niż 15 procent akcji, a to wykluczyłoby pełne przejęcie medium.

Proces ten nie był jednak prosty, sam miliarder miał wielu przeciwników tego przedsięwzięcia, a dodatkowo nikt nie spodziewał się, że Afrykaner posiada tyle gotówki. W przypadku tego drugiego wartość majątku Muska określa się głównie przez ceny akcji Tesli, a nie fizyczne pieniądze.

Całkowity koszt inwestycji zdaniem agencji Reuters wyniósł 44 miliardy dolarów, co daje 54,2 dolarów za jedną akcję. Okazało się, że Musk nie dysponuje pełną kwotą w gotówce, a zaledwie jej częścią. Biznesmen zapewnił akcjonariuszom 21 mld dolarów, lecz pozostała kwota pochodziła z kredytu, który został udzielony pod zastaw akcji Tesli.

Jakie zmiany zajdą na Twitterze?

Biznesmen na swoim profilu na platformie opublikował oświadczenie, gdy proces zakupu akcji się zakończył. Zaznaczył on, że Twitter jest niesamowicie istotną platformą, w której dyskutowane są sprawy istotne dla ludzkości, a wolność słowa jest podstawą dla demokracji. Miliarder wyraził również to, że ma nadzieję, że jego krytycy pozostaną na Twitterze, ponieważ to jest prawdziwe znaczenie wolności słowa.

Gdy informacja trafiła do sieci, internauci momentalnie zaczęli zadawać pytanie – Czy przejęcie Twittera przez Elona Muska oznacza powrót na platformę Donalda Trumpa, który został zbanowany na platformie w styczniu tego roku. Były prezydent Stanów Zjednoczonych zapytany przez CNBC, czy zamierza wrócić stanowczo zaprzeczył. Podkreślił on swoją sympatię dla osoby miliardera, lecz stwierdził, że mimo tego nie zamierza on powrócić na platformę.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.