Spis powszechny otrzymał swoją piosenkę. Wieje cringem z kilometra - NoweMedium.pl

Spis powszechny otrzymał swoją piosenkę. Wieje cringem z kilometra

Promocja czegoś tak nudnego jak Spis Powszechny musi być trudna. W związku z tym GUS stworzył...piosenkę. Odpowiadamy - nie wyszło to najlepiej.
fot. kadr z filmu

Spis Powszechny to obowiązek każdego obywatela. Jest on organizowany raz na 10 lat i właśnie wtedy Polacy podają informacje odnośnie tego gdzie mieszkają, jakiej są religii, a wskazują swój stan cywilny. Spisanie się jest obowiązkowe – karą za niewypełnienie obowiązku może być grzywna do 5 tysięcy złotych, a za podanie fałszywej informacji grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Sam spis budzi ogrom wątpliwości, co widać nawet w liczbie wypełnionych wniosków. Portal Business Insider donosi, że pod koniec lipca spisało się zaledwie 47 procent Polaków. Nic w tym dziwnego, spis przygotowany jest w sposób archaiczny i nie przewiduje wielu sytuacji. Dobrym przykładem może być wynajęcie mieszkania przez dwójkę osób, które nie są ze sobą w związku. W ten sposób spis wymaga od nas uzyskania m.in. peselu osoby z którą mieszkamy, a z którą przecież nic nas nie łączy. Jak widać spis nie przewiduje w ogóle takiej sytuacji i automatycznie zakłada, że każdy mieszka albo sam albo z rodziną.

Tej piosenki słuchacie na własną odpowiedzialność.

Piosenka jest… słabej jakości. Wydaje się, że jest ona jedną z ostatnich desek ratunku, których chwyta się GUS aby promować udział w Spisie Powszechnym 2021.

Pozostaje tylko jedno pytanie. Czy naprawdę w taki sposób przekonać ludzi do spisu? Piosenka wygląda jakby jej targetem miały być dzieci, a przecież one nie mają obowiązku spisania się. Dla osób dorosłych piosenka po prostu wydaje się strasznie cringe’owa i bardziej odpycha od obowiązku spisu niż do niego zachęca.

Opinie internautów na twitterze także nie należą do przychylnych:

fot. Twitter
fot. Twitter

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.