Aktorzy dołączają do strajku scenarzystów! Zaczyna się wojna w Hollywood
Na start przypomnijmy, Strajk Scenarzystów rozpoczął się w Hollywood 2 marca. Od tego momentu sparaliżowane zostało wiele produkcji, nad którymi prace musiały zostać wstrzymane w związku z brakiem skryptów.
Największe hity, nad którymi pracowało HBO, Netflix oraz inne wielkie platformy streamingowe musiały zostać zawieszone. To jednak nie była całkowita tragedia dla branży, aktorzy nadal byli dostępni, a to oznacza, że filmy i seriale, w których scenariusze były ukończone, mogły dalej powstawać.
Zobacz też: Strajk scenarzystów w USA przybiera na sile. Jakie będą tego konsekwencje?
Teraz jednak sytuacja wywróci się o 180 stopni, bo do strajku scenarzystów mają dołączyć także aktorzy. To prawdziwe tąpnięcie w Hollywood.
Wszystkich, którzy myślą, że złamie to platformy streamingowe musimy zaskoczyć. Najwięksi gracze nawet w obliczu takiego ryzyka nie zamierzają ustępować, wręcz przeciwnie – w Hollywood lada moment rozpocznie się krwawa wojna
Platformy nie ugną się, dopóki scenarzyści nie zbankrutują
Zdaniem analityków największych platform streamingowych i wytwórni filmowych, scenarzyści dadzą radę protestować do października. Potem zaczną oni odczuwać skutki finansowe protestu, a to zmusi ich do rezygnacji.
Sprawa skomplikuje się jeśli dojdzie do zapowiadanego na czwartek strajku aktorów, a wszystko na to wskazuje. To sprawi, że branża filmowa i serialowa zostanie niemal całkowicie zatrzymana, a skutki będą wręcz katastrofalne.
Zobacz też: Strajk scenarzystów zbiera swoje żniwo. Wstrzymano prace nad spin-offem “Gry o Tron”. Co czeka “Ród Smoka”?
Wedle założeń SAG-AFTRA, czyli związku zawodowego aktorów, jeśli dojdzie do strajku, to artyści nie będą mogli m.in.
- brać udziału w nagrywaniu jakichkolwiek produkcji
- promować produkcji
- udzielać wywiadów do mediów
- a także brać udziału w wydarzeniach organizowanych dla fanów.
O co walkę rozpoczną aktorzy? W zasadzie o to samo, co scenarzyści. Artyści domagają się ograniczenia zastosowania sztucznej inteligencji, podniesienia stawek minimalnych, lepszych warunków pracy, a także renegocjacji zasad współpracy z platformami streamingowymi.