#studia2021 - studenci demaskują wykładowców - NoweMedium.pl

#studia2021 – studenci demaskują wykładowców

Sesja zbliża się wielkimi krokami. Studenci przygotowują się do egzaminów, a wykładowcy bawią się w szpiegów - zakładają fake konta i próbują dostać się do wewnętrznych grup.
twitter.com/VarranDun

Studenci mówią dzisiaj tylko o jednym – wykładowcach, którzy nieumiejętnie próbują dostać się do wewnętrznych grup swoich podopiecznych. Istnieje jedno zasadnicze pytanie – Po co? Doktorzy i Profesorowie chcą w ten sposób sprawdzić, czy studenci nie oszukują na egzaminach, które teraz przeprowadzane są w formie zdalnej.

Jednakże ten dziwny proceder zakończył się niepowodzeniem. Studenci szybko załapali, że osoby nieumiejętnie posługujące się slangiem to wykładowcy. Sprawa stała się jasna, kiedy jeden z nich, prawdopodobnie z automatu podpisał się swoim imieniem i nazwiskiem:

Hej Adam! Jestem studentką z roku wyżej. Rok temu uwaliłam egzamin z Akiso i będę pisać z wami egzamin. Mógłbyś mnie dodać do grupy na messengerze albo discordzie gdzie uczycie się do akiso? Z wyrazami szacunku Marcin…

Później udało się zdemaskować również innych profesorów.

Dziwne wiadomości

Studenci zaczęli ostrzegać się o podszywających się pod studentów wykładowcach i tym samym nie można powiedzieć, że “tajna akcja” zakończyła się sukcesem.

Jeden z profesorów AWF-u w Krakowie napisał:

Hej, jestem z 2 roku WF, mam odpowiedzi do egzaminu, mogę podać, może byś mnie dodała do waszej grupy? Chętnie pomogę. Zamierzacie ściągać na teamsach? Znamy superanckie sposoby na to, mogę pomóc, będzie fajnie.

Jednakże odbiorca wiedząc o ogólnopolskiej akcji wykładowców odpisał:

Kłaniam się, panie profesorze.

Mężczyzna wpadł w panikę i dalej brnął w historię o ściąganiu na platformie teams:

Jaki profesorze, no coś ty laska, ja z 2 roku jestem ledwo zdaje, bo ściągam na timsach właśnie odpisał. 

Sytuacja sama w sobie może być nieco zabawna, jednakże postępowanie niektórych wykładowców wydaje się odbywać na granicy prawa.

Jeden z wykładowców UWr podszył się pod niejakiego Marcina Kowalskiego. Napisał, że jest studentem AWF z Wrocławia i zbiera materiały, aby bez problemu zaliczyć egzaminy. Zaznaczył, że do grupy chce wejść tylko na chwilę. W momencie, w którym rozmówca odkrył, że rozmawia z Profesorem, sam wykładowca zaproponował mu współpracę:

Dobrze Panie Chmielewski. Jest Pan czujny. Ale znam Pana sytuację i moglibyśmy pomóc sobie wzajemnie.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy jednego z wrocławskich wykładowców:

Polska od lat zmaga się z problemem niskiego zaufania społecznego, które jest niezbędnym społecznym zasobem. Zaufanie społeczne jest przecież wkomponowane w struktury polityczne, społeczne czy ekonomiczne. W ekonomii obniża koszty transakcji, w polityce kształtuje postawy obywatelskie i trwałość systemu demokratycznego. W skrócie – jedna firma sądzi, że druga jej nie oszuka a wyborca, że partia polityczna nie wysadzi systemu demokratycznego. Jeśli intencją takiego działania jest chęć sprawdzenia, czy studenci nie oszukują na egzaminach – a na to wygląda – to mam złą wiadomość. To okazanie tym młodym ludziom ewidentnego zbiorowego braku zaufania, ale też szacunku do nich. Dziś ma to konsekwencje takie, że studenci bronią się żartem i memami. Jutro będzie to miało konsekwencje znacznie gorsze – poziom społecznego zaufania dalej będzie niski.

dr Maurycy Graszewicz

#Studia 2021

Akcja podszywających wykładowców znalazła się na 5 miejscu najpopularniejszych hasztagów #studia2021. Internet obiegły memy wyśmiewające nieumiejętne i nieprofesjonalne zachowanie profesorów.

#1

#2

#3

#4

#5

Studenci założyli również specjalny folder, gdzie udostępniają swoje memy. Link tutaj.