W co się bawić? Część 2 - NoweMedium.pl

W co się bawić? Część 2

Jeśli słyszałeś, że śmiech to zdrowie… Jeśli lubisz bawić się ze swoim dzieckiem w kreatywne zabawy… Jeśli chcecie miło spędzić kilka chwil razem… To zapraszam do dalszej lektury!
Śmiechoterapia
Śmiechoterapia (fot. pixabay.com)

Śmiechoterapia cz. 1

Jeśli słyszałeś, że śmiech to zdrowie…
Jeśli lubisz bawić się ze swoim dzieckiem w kreatywne zabawy…
Jeśli chcecie miło spędzić kilka chwil razem…
To zapraszam do dalszej lektury!

O co chodzi ze śmiechoterapią? Wystarczy się pośmiać i już! Ale czasem nie jest to takie proste, więc poniżej przedstawiam zestaw ćwiczeń, które pomogą uruchomić części ludzkiego ciała które biorą udział w procesie śmiania się.

A przecież od dawna wiadomo, że śmiech to zdrowie!

Jak się bawić w śmiechoterapię?

  1. Znajdźcie odrobinę miejsca, gdzie będzie można usiąść, postać, poskakać, a na koniec położyć się.
  2. Ubierzcie się wygodnie.
  3. I tyle! Możemy zaczynać!

Zestaw ćwiczeń

Zabawa składa się z 3 części i tylko od was zależy długość ich trwania. Dla dzieci w wieku 3 lat najlepiej zrobić to w równych partiach po 5 minut. Starsze dzieci spokojnie dają sobie radę
w systemie 10 minut – 10 minut – 5 minut.

  1. Rozgrzewka

– zbliżamy do siebie dłonie i staramy się klaskać tak, aby zawsze wewnętrzne powierzchnie dłoni stanowiły ich lustrzane odbicie. Podczas uderzeń, których rytm jest wspólny dla całej grupy, powtarzamy kolejno sylaby:

“ha,ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”;

– klepiemy ręce kolejno z góry, z dołu i każdego boku, każdorazowo powtarzając sylaby

„ha,ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”;

– klepiemy nogi kolejno z góry, z dołu i każdego boku, każdorazowo powtarzając sylaby

„ha,ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”;

– podskakujemy, stojąc  przodem do siebie, następnie jednym bokiem, drugim bokiem
i na koniec  plecami, każdorazowo powtarzając sylaby „ ha, ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”;

– maszerujemy skierowani przodem do siebie, następnie jednym bokiem, drugim bokiem
i plecami, każdorazowo powtarzając sylaby „ha,ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”;

– maszerujemy po całej dostępnej przestrzeni, każdorazowo powtarzając sylaby „ha,ha, ha, ha, ho, ho, ho, ho, hi, hi, hi, hi, hu, hu, hu, hu”.

Nawet jeśli powtarzanie sylab nie przekształci się w spontaniczny śmiech, to i tak nasz organizm reaguje podobnie, jak gdybyśmy się śmiali.

  1. Zabawy

Śmiechowy napój – do rąk bierzemy niewidzialne kubki. Najpierw potrząsamy jednym,  naśladując głos miksera mieszającego napój w kubku. Powtarzamy to samo drugą ręką. Potem przelewamy napój z jednego kubka do drugiego, z drugiego do pierwszego. Na koniec wypijamy i naśladujemy śmianie się, powtarzając sylabę „ha, ha, ha, ha”.

Śmiechowa kanapka – bierzemy duży bochen chleba (można dać dzieciom do wyboru czy wolą chleb, czy bułkę). Przy krojeniu naśladujemy odgłos piły. Następnie smarujemy masłem. Dobrze jest też wymyślić jakiś odgłos, który będzie naśladował smarowanie. Dzieci wybierają składniki na kanapkę (tu dobrze jest wybierać rzeczy jadalne, bo fantazja dziecięca nie zna granic i dzieci mogą proponować np. pampersy albo opony, albo części własnego ciała). Przy dokładaniu kolejnych składników wymyślamy krótką historyjkę związaną z tym składnikiem
i dodajemy jakiś odgłos (np. pomidor jest przed podaniem zerwany i krojony, ogórek jest śpiewakiem i śpiewa piosenkę „Ogórek, ogórek, ogórek”, ser żółty kładziemy z wierszykiem „raz, dwa, trzy, cztery, maszerują sobie sery”, itp.). Na koniec zjadamy kanapkę i naśladujemy odgłos śmiania się, powtarzając sylabę „ha, ha, ha, ha”.

– Śmiechowa pizza – z moich obserwacji jest to najpopularniejsza zabawa śmiechowa. Na początku ugniatamy ciasto (tu stosujemy dowolny dźwięk, który ma wzmocnić poczucie ugniatania), wałkujemy (tu mam zawsze problem ze znalezieniem właściwego dźwięku, więc macie duże pole do kreatywnego wymyślania), kręcimy na palcu, niczym piłkę, żeby uzyskać okrągły kształt i kładziemy przed sobą. Teraz czas na składniki. Tu postępujemy analogicznie jak przy kanapce. Następnie wkładamy pizzę do pieca. Po wyjęciu pizza jest gorąca i trzeba ją ostudzić dmuchaniem. Na koniec dzielimy na kawałki i jeden z nich zjadamy, naśladując śmianie się i powtarzając sylabę „ha”.

O relaksie, czyli ostatniej części śmiechoterapii, ciekawostki dotyczące śmiania się, a także słów kilka o związanej z tym terapii już w następnym odcinku.

Przeczytaj także pierwszą część “W co się bawić?”.

Więcej z NoweMedium.pl