Przed pandemią mało kto znał te słowa. Czego nauczył nas koronawirus? - NoweMedium.pl

Przed pandemią mało kto znał te słowa. Czego nauczył nas koronawirus?

Lockdown, home office, maseczki... dzisiaj większość z nas przyjęła te i inne terminy do codziennego języka. Przed pandemią jednak nie były to tak znane słowa jak teraz. Czego nauczyliśmy się w pandemii?
Foliarz
fot. Istock

Dwa tygodnie, które trwają już rok

Na początku tego miesiąca obchodziliśmy rocznicę pojawienia się koronawirusa w Polsce. Na początku jeszcze było w miarę spokojnie – pandemia miała potrwać tylko dwa tygodnie, po których wszystko miało wrócić do normy. Niestety, nie wróciło. Koronawirus odmienił na zawsze nasze życia. Wpłynął również na nasz zasób słów i wiedzę o świecie. Czego dowiedzieliśmy się dzięki pandemii? Oto kilka najciekawszych przypadków!

Wuhan

Na pierwszy ogień idzie miejsce, od którego wszystko się zaczęło. Dzisiaj, kiedy mówimy o Wuhan, czujemy niepokój. To właśnie w tym chińskim mieście swój początek miała pandemia wirusa SARS-CoV-2. Miejskie targowisko, na którym miało dojść do rozprzestrzenienia się wirusa, zdążyło już obrosnąć mroczną legendą.

Na co dzień mieszka tam około 11 milionów mieszkańców. Wuhan to stolica prowincji Hubei w środkowych Chinach.

Lockdown

Czyli, w dużym skrócie, zamknięcie. To termin, który zyskał szczególną popularność, kiedy na początku zeszłego roku zaczęły wchodzić w życie różnego rodzaju obostrzenia. Zakaz poruszania się, zamknięte restauracje, kluby, ograniczenia w transporcie publicznym… te wszystkie doświadczenia spaja jedno słowo – lockdown.

Według słownika Collinsa, lockdown został wybrany na słowo roku 2020.

Foliarz

Przed pandemią ten termin funkcjonował głównie w internecie. Foliarz to osoba, która podważa naukowe fakty i propaguje różnego rodzaju teorie spiskowe. Pandemia koronawirusa okazała się być złotym okresem dla szeroko rozumianego foliarstwa. Antycovidowe ruchy denialistyczne przybierają z każdym dniem na sile, a kolejne miesiące walki z wirusem sprzyjają powstawaniu teorii spiskowych. Według foliarzy, Covid-19 nie istnieje, a pandemia to wymysł Billa Gatesa po to, aby kontrolować ludzi za pomocą szczepionek. Prawda, że proste?

Nazwa pochodzi od foliowej czapeczki, która miałaby chronić przed falami elektromagnetycznymi. Według jednej ze starych teorii spiskowych, fale te miałyby być odpowiedzialne za kontrolowanie ludzkich umysłów.

Home office

Pandemia wpłynęła na nasze życie w każdy możliwy sposób. Nie oszczędziła również życia zawodowego. Przez pierwsze miesiące wiele zakładów pracy było zamkniętych, a ci którzy mogli ratowali się przejściem na home office. Oczywiście, ten termin był znany już dużo wcześniej pracownikom biurowym w wielu firmach, ale dopiero koronawirus na dobre wygonił wszystkich do domów.

Można powiedzieć, że obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. Koronawirus pokazał nam, jak wiele można zrobić z domu, a my zaczęliśmy w końcu wykorzystywać internet na miarę jego potencjału. Dzisiaj, po ponad roku lockdownu, niektóre firmy mają wręcz problem, aby zagonić swoich pracowników z powrotem do biur.

E-lekcje

Nie inaczej jest pod tym względem w szkołach. Większość z nich zamyka się z nadejściem kolejnych fal, a dzieci zamiast w szkołach, uczą się z domów. Wstawanie 5 minut przed rozpoczęciem lekcji, spędzanie całego dnia w piżamie to dla uczniów zupełna nowość.

Ma to też swoje minusy – nauczycielom ciężej jest zapanować nad uczniami, kiedy ci siedzą daleko od nich, a coraz więcej prowadzących narzeka na częsty udział rodziców. Jak się okazało, Polacy uwielbiają patrzeć nauczycielom na ręce, i uczestniczą w lekcjach razem z dziećmi.

Godziny dla seniorów

To chyba jeden z najbardziej charakterystycznych pomysłów na walkę z covidem. Jako że w pandemii najbardziej zagrożone są osoby starsze, postanowiono zrobić wszystko, aby seniorzy mogli funkcjonować w przestrzeni publicznej bez niepotrzebnego narażania się na kontakt z innymi ludźmi. Efektem tych starań były godziny dla seniorów. W wyznaczonych godzinach, w każdym sklepie zakupy mogły zrobić jedynie osoby 60+.

Projekt ten, chociaż w założeniu całkiem sensowny, nie był wolny od absurdów. Niejednokrotnie widywano, jak osoby młodsze nie mogły wejść do pustego sklepu podczas godzin dla seniorów, a sklepy specjalistyczne czy wielkopowierzchniowe codziennie notowały straty przez ograniczony ruch.

Maseczki i przyłbice

Kiedyś praktycznie niewidoczne, dzisiaj goszczą w każdym polskim domu. Obowiązek zakrywania ust i nosa na dobre zmienił scenerię polskich ulic. Dzisiaj nie widuje się już uśmiechów i grymasów mijających nas przechodniów – widzimy już jedynie maseczki, i jeszcze do niedawna przyłbice. Dzięki nim udało się chociaż trochę zniwelować transmisję wirusa, i powstrzymać ludzi przed wzajemnym zakaszleniem się na śmierć.

Ciekawostka: wśród foliarzy funkcjonuje określenie na maseczki – kagańce. No bo skoro Covid nie istnieje, pandemię wymyślił Bill Gates, to i noszenie maseczki nie ma sensu. Jeżeli kiedyś traficie na demonstrantów krzyczących zdejmij kaganiec!, najprawdopodobniej nie będą to miłośnicy zwierząt…

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.