"Kubacki zdobył medal, ale to Babiarz najdalej odleciał" - internauci komentują - NoweMedium.pl

“Kubacki zdobył medal, ale to Babiarz najdalej odleciał” – internauci komentują

Przemysław Babiarz w trakcie transmisji wbił szpile TVN-owi. Internautom jednak nie spodobało się to, że zamiast cieszyć się z sukcesu polskiego reprezentanta ważniejsze było dla komentatora skrytykowanie innej stacji.
fot. twitter

W zdobycie medalu Igrzysk Olimpijskich w skokach narciarskich w tym roku chyba mało kto wierzył. Nasi skoczkowie przyzwyczaili nas do wysokiego poziomu, lecz obecny sezon jest odstępstwem od normy. Sezon 2021/22 nie obfitował w sukcesy, ani w konkursach indywidualnych, ani w drużynowych.

Konkurs na skoczni normalnej na Igrzyskach Olimpijskich był jednak powrotem do “starych, dobrych czasów“. Pierwsza seria dała nam jasno do zrozumienia, że medal jest w zasięgu. Kamil Stoch plasował się bowiem na 3 pozycji, a Dawid Kubacki na miejscu numer 8.

W drugiej części zawodów to właśnie mistrz świata z Seefeld oddał niesamowitą próbę na odległość 103 metrów. Kamil Stoch niestety nie dał rady obronić pozycji, lecz wspaniała próba Kubackiego sprawiła, że uplasował się na najniższym stopniu podium zdobywając brązowy medal.

Prawdziwą gwiazdą wieczoru był jednak komentator TVP, Przemysław Babiarz. Dziennikarz po zakończeniu zawodów postanowił “wbić szpilę” TVN-owi mówiąc, że “skoki wróciły do domu i od razu jest efekt“. Chodziło tu oczywiście o to, że w tym roku Puchar Świata transmitowany jest w stacji TVN. Utrata skoków jest cierniem w oku dla telewizji publicznej i jak widać w oku Przemysława Babiarza też. W ten sposób dziennikarz zdaniem wielu zepsuł całą radość z cieszenia się z brązowego medalu naszego reprezentanta. Słowa te umniejszały też samemu medaliście, Dawidowi Kubackiemu, niejako zaprzeczając jego zasługom w tym sukcesie.

Internauci krytykują Babiarza

Internauci nie zostawili na dziennikarzu TVP suchej nitki. Wytykali mu stronniczość, a także bycie “lizusem władzy”.

Źródło: media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.