Kolejne trzęsienie ziemi w Nottingham Forest. Klub zwolnił już trzeciego trenera w tym sezonie!

Ten sezon w wykonaniu Nottingham Forest w niczym nie przypomina rozgrywek 2024/25. Rok temu klub walczył o europejskie puchary, a Tricky Trees wydawali się rozkwitać.
W tym sezonie przyszedł powrót do walki o utrzymanie, a w klubie panuje kompletny chaos. Evangelos Marinakis, czyli właściciel klubu regularnie wchodzi w konflikt z trenereami.
Grecki właściciel zwolnił do tej pory Nuno Espirito Santo, a potem jego następcę Ange Postecoglu. W przypadku Australijczyka jest o tyle absurdalne, że menedżerem był on przez nieco ponad miesiąc.
Potem na jego miejsce przyszedł ligowy bywalec, Sean Dyche. Anglik znany jest z tego, że potrafi działać cuda z drużynami walczącymi o utrzymanie.
Tym razem jednak tak się nie stało, a Marinakis i do niego stracił cierpliwość.
Trzeci trener Nottingham Forest w tym sezonie zwolniony
Wczorajsze spotkanie z Wolverhampton było punktem kulminacyjnym we współpracy Dyche’a z Marinakisem. Jak donoszą angielskie media, Grek był wściekły i po spotkaniu wparował do szatni zawodników.
Z szatni miało być słychać krzyki, a także z impetem przewracane rzeczy. Doszło nawet do tego, że dwóch zawodników wcześniej opuściło szatnie, lecz nie wiadomo dlaczego.
Zobacz też: Napięcie w Nottingham Forest sięgnęło zenitu. Trener stracił pracę w środku nocy
Wszystko wskazuje na to, że po spotkaniu doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy zawodnikami a prezesem. Kolejnego dnia z kolei miało odbyć się równie ostre spotkanie pomiędzy trenerem a prezesem.
W efekcie tych wydarzeń Sean Dyche pożegnał się z klubem, a Evangelos Marinakis rozpoczął szukanie następcy byłego trenera Burnley. Póki co nie znamy potencjalnego faworyta greckiego biznesmena.


