Masakra w Derbach Północnego Londynu. Tottenham pobił niechlubny rekord sezonu

Derby Północnego Londynu to zawsze piłkarski szlagier i widowisko na najwyższym poziomie. Tak jednak nie było we wczorajszym spotkaniu Kanonierów z Kogutami.
Mecz rozgrywany w czerwonej części północnego Londynu zapisze się w pamięci kibiców na długi czas. Na boisku obserwowaliśmy dwie zupełnie różne drużyny, a najbardziej w oczy rzucała się przepaść pomiędzy obiema formacjami.
Zobacz też: Sunderland największym zaskoczeniem Premier League. Czy Czarne Koty utrzymają się w Premier League?
Tottenham wyszedł na mecz z opuszczoną głową i w zasadzie liczył po prostu na najniższy wymiar kary. Arsenal z kolei postanowił podręczyć ligowego rywala, a każdy kolejny gol napędzał Kanonierów.
Dodatkowo hat-tricka w spotkaniu strzelił Eberechi Eze, który przecież kilka miesięcy temu był niemal pewien transfery do ekipy Kogutów. Wtedy do gry wszedł Arsenal i przechwycił swojego wychowanka.
Tottenham z najgorszym wynikiem w sezonie
O ile w kwestii punktów Tottenham wygląda lepiej niż przed rokiem (zajmują 9. miejsce w tabeli), to gra ekipy Thomasa Franka dalej pozostawia wiele do życzenia.
Główne zarzuty kibiców Tottenhamu to przede wszystkim fatalna kreacja. Koguty nie tworzą sytuacji, a jeśli już je tworzą to jest ich bardzo mało i wtedy trzeba liczyć na skuteczność.
Spotkanie z Arsenalem było pod tym względem jednak karygodne. Koguty wykreowały współczynnik oczekiwanych bramek na poziomie zaledwie 0,06 xG. To najgorszy wynik w historii ligi.
Co ciekawe, Koguty przebiły swój własny wyczyn w z tego sezonu, dosłownie sprzed kilku tygodni. Wcześniej w innym derbowym starciu, bo z Chelsea ich xG wynosiło zaledwie 0,10.



