Superhero shows to nie tylko Marvel i DC. Oto najciekawsze produkcje spoza wielkich stajni - NoweMedium.pl

Superhero shows to nie tylko Marvel i DC. Oto najciekawsze produkcje spoza wielkich stajni

Seriale o superbohaterach są tak zdominowane przez komiksowych gigantów, Marvela i DC, że większość odbiorców może pomyśleć, że te dwie firmy mają wręcz monopol na tego typu produkcje. Tym czasem na rynku znajduje się kilka naprawdę interesujących pozycji, które nie dość że pochodzą spoza któregokolwiek z tych kanonów, to jeszcze umiejętnie punktują braki i wady produkcji hegemonów gatunku.
Invincible
fot. mat. pras.

Produkcje o superbohaterach to jeden z głównych nurtów w obecnej popkulturze

Nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy tego gatunku muszą zgodzić się z faktem, że tzw. superhero shows to jeden z najprężniej rozwijających się nurtów w popkulturze, który z roku na rok zdobywa coraz większy udział w rynku. Kinowe produkcje Marvela i DC biją rekordy popularności, a do komiksowych ekranizacji z miesiąca na miesiąc przekonuje się coraz więcej nowych fanów.

Sukcesy tych dwóch gigantów popkultury utorowały drogę na mały i wielki ekran tym twórcom, których bohaterowie nie mają z Marvelem i DC nic wspólnego. W pewnym sensie te produkcje stanowią odrębną odnogę swojego gatunku. Brak połączenia z wielkimi uniwersami wykorzystano do tego, by wypuszczać na rynek obrazy inne, mniej sztampowe, niejednokrotnie w kontrze do tego, co taśmowo wypuszcza Marvel i DC.

Dlatego przygotowaliśmy listę produkcji, które warto obejrzeć, i dla których nie trzeba być na bieżąco z ogromnymi, komiksowymi światami.

#6 Hancock

Hancock
fot. mat. pras.

Ten superbohater jest trochę… inny. Hancock pomimo posiadania nadludzkich zdolności, nie poczuwa się do odpowiedzialności jaką widzimy u typowego superhero. Główny bohater ma ogromne problemy z alkoholem i budowaniem trwałych relacji, przez co niszczy wszystko na swojej drodze. Życie Hancocka odmienia się na zawsze, kiedy ten ratuje życie Raya, specjalisty od PR. W dowód wdzięczności marketingowiec postanawia odświeżyć wizerunek awanturniczego bohatera.

#5 Watchmen

Watchmen
fot. mat. pras.

Serial HBO zdobył 11 nagród Emmy, 10 innych wyróżnień, i wyprowadził ze strefy komfortu ogromną część Amerykanów. Bezkompromisowa produkcja uwidacznia problemy rasowe, oraz wątpliwą moralność stróżów prawa. W dystopijnym świecie, gdzie działalność superbohaterów jest nielegalna, a stróże prawa chowają się za maskami, nikt nie jest bezpieczny. W 2009 w kinach pojawił się film o tym samym tytule, który stanowi prequel kontrowersyjnego serialu.

#4 Iniemamocni

fot. mat. pras.

Bob i Helen Parr, małżeństwo superbohaterów znajduje się na emeryturze i wychowuje trójkę dzieci. Wkrótce jednak głowa rodziny otrzyma misję, w której pomoże mu cała rodzina. Idealny film dla całej rodziny, w którym nie zabraknie również przemyconej między wierszami satyry ze sztandarowych produkcji superhero (w tym słynna scena, w której bohaterowie toczą bekę z superbohaterskich peleryn). W polskiej wersji językowej możemy usłyszeć między innymi ś. p. Korę.

#3 Invincible

Invincible
fot. mat. pras.

Mark Grayson jest pozornie zwykłym nastolatkiem, oprócz jednego drobnego szczegółu – jego ojciec, Nolan, jest najsłynniejszym na świecie superbohaterem. Pewnego dnia u chłopaka budzą się mocne, które odziedziczył po swoim rodzicu. Tytułowy Invincible musi teraz wejść w buty jednego z najpotężniejszych superbohaterów, co przy okazji doprowadzi go do odkrycia strasznej tajemnicy jego ojca.

#2 The Umbrella Academy

Umbrella Academy
fot. mat. pras.

Kolejna rodzina superbohaterów. Tym razem jednak nie mówimy o kochających swoje dzieci rodzicach, a o przybranym rodzeństwie, które tworzy dysfunkcyjną grupę. Bohaterowie łączą siły po tym, kiedy po latach wraca jeden z ich zaginionych braci z zapowiedzią nadchodzącej katastrofy. Teraz grupa musi stawić czoła nie tylko światowemu zagrożeniu, ale i wewnętrznym animozjom.

#1 The Boys

The Boys
fot. mat. pras.

Serial inny niż wszystkie. Kiedy inne produkcje naiwnie pokazują bohaterów jako czystych, szlachetnych i bezinteresownych, The Boys podchodzi do sprawy realistycznie – w tym świecie bycie superhero oznacza ogromne pieniądze, huczne imprezy, drogie używki, a ratowanie życia sprowadza się do medialnego PRu. Brzmi przerażająco realistycznie, prawa?

Źródło: Media

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.