Sytuacje w sporcie, które nie miały prawa się wydarzyć, a jednak! - NoweMedium.pl

Sytuacje w sporcie, które nie miały prawa się wydarzyć, a jednak!

Są sytuacje, które wydają się nieosiągalne, niemożliwe. Sport to jednak zupełnie inna para kaloszy, tam możliwe jest wszystko.
fot. wikimedia

Za to kochamy sport – za nieprzewidywalność, za cuda i za rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydawały się nieosiągalne, a potem stają się rzeczywistością. Ma to miejsce w zasadzie w każdej dziedzinie sportu – przyjrzyjmy się kilku sytuacjom, które mimo, że dla wszystkich były nierealne, to stawały się prawdą

#1 – Z 27 miejsca do Mistrza Świata – Dawid Kubacki

Mistrzostwa Świata w Seefeld z 2019 r. owiane są złą sławą i nie ma w tym nic dziwnego. Szalejący wiatr, który wypaczał rywalizacje oraz wieczne kombinowanie z belką startową nie sprzyjały zawodom. Wielu zawodników oberwało w wyniku niesprawiedliwości, a jednym z nich był Dawid Kubacki.

Po pierwszej serii Polak zajmował odległe 27 miejsce i walka o jakikolwiek medal wydawała się stracona. Cuda w sporcie się jednak zdarzają i to, co się stało w Seefeld było na pewno jednym z nich. Polak skoczył w drugiej 104,5 m, a w związku z tym, że warunki się pogorszyły dało to szansę na przesunięcie się w górę tabeli. Nikt nie spodziewał się jednak, że z 27 miejsca da się wskoczyć na pierwsze i w konsekwencji zostać mistrzem świata.

#2 – Niepokonany Arsenal

Gdy po kilku kolejkach sezonu 2003/04 szkoleniowiec Arsenalu, Arsene Wenger powiedział, że jego drużyna może przejść sezon bez porażki każdy się śmiał. Analitycy, dziennikarze i eksperci twierdzili, że Wenger po prostu oszalał – przecież coś takiego było niemożliwe. Francuz zamknął usta jednak wszystkim i dopiął swego. Arsenal jako jedyna drużyna historii nowożytnej angielskiej piłki dała radę przejść cały sezon bez porażki.

Kanonierzy zdobyli mistrzostwo kraju kończąc sezon z 26 zwycięstwami i 12 remisami.

#3 – Watford z piekła do nieba

Zaplecze Premier League, czyli Championship gwarantuje ogrom emocji. W tej lidze pewne awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej są dwie drużyny z pierwszych miejsc, a kolejne cztery zespoły rywalizują w barażach. W jednym z nich spotkało się Leicester City oraz Watford. W pierwszym spotkaniu tych ekip Leicester wygrało 1:0, w rewanżu więc Watford musiał gonić.

W 97 minucie wynik dwumeczu wynosił 2:2, co oznaczało dogrywkę. Wtedy wydarzyło się coś nieprawdopodobnego – Cassetti fauluje w polu karnym i Leicester ma karnego! Jedna bramka dzieliła Lisy od awansu do finału baraży. Knockheart podchodzi do karnego…i Almunia broni! potem broni dobitkę! Piłkę przejmuje Watford, który rozpoczyna kontrę – szybkie zagranie na skrzydło, dośrodkowanie i z woleja uderza Troy Deeney. Anglik daje Watfordowi upragnioną bramkę na 3:2, mimo że kilkanaście sekund temu taki wynik mogło mieć Leicester.

#4 – Comeback Liverpoolu z FC Barceloną

https://www.youtube.com/watch?v=QcPno0ozWCI

W półfinale Ligi Mistrzów mierzyły się ze sobą Liverpool oraz FC Barcelona. Po pierwszym meczu wszystko miało być rozstrzygnięte – Blaugrana zwyciężyła na Camp Nou aż 3:0 i wystarczyło tylko utrzymać wynik. Wtedy przyszedł rewanż na legendarnym Anfield i sławne już You’ll never walk alone.

W 1 połowie Liverpool dał sygnał, że nie zamierza się poddać. Divock Origi otworzył wynik meczu w 7 minucie. Na kolejną bramkę musieliśmy czekać aż do 54 minuty, czas uciekał a Liverpool nie zbliżał się do zwycięstwa. Wtedy w ciągu dwóch minut dwa razy strzelił Wijnaldum – mieliśmy więc remis, a Barcelona ciągle była w defensywie, wydawało się, że cud może się zdarzyć. W 79 minucie byliśmy świadkami jednego z historycznych rzutów rożnych. Trent Alexander-Arnold zmylił obronę FC Barcelony i dośrodkował, gdy Ci myśleli, że gra się jeszcze nie rozpoczęła. Do piłki ponownie dopadł Origi i strzelił bramkę na 4:0 – w finale zameldował się wtedy Liverpool.

#5 – Brąz wyrwany Hiszpanom

Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej w 2015 r. Ten turniej był dla Polaków istnym rollercoasterem. W walce o brąz nasza kadra mierzyła się z Hiszpanią. 24:23 dla Hiszpanii, gracze z Półwyspu Iberyjskiego mają piłkę, a do końca meczu zostało 30 sekund. Nasi rywale jednak pudłują i Biało-czerwoni mają 15 sekund na zremisowanie. Polacy rozgrywają akcję, 59 minuta i 58 sekunda Michał Szybka rzuca z biodra i zdobywa wyrównującą bramkę – mamy dogrywkę.

W dogrywce Polska się odgryza i przejmuje przewagę, na 5 sekund przed końcem prowadzimy jednym punktem, ale to Hiszpanie mają piłkę. Przeciwnicy w związku z faulem otrzymują rzut wolny i nie mają czasu, aby rozegrać piłkę – muszą od razu rzucać…i nie trafiają. Polska jest brązowym medalistom Mistrzostw Świata w piłce ręcznej.