Kto awansuje do fazy play-off LEC? Rozpoczyna się walka w drabince przegranych - NoweMedium.pl

Kto awansuje do fazy play-off LEC? Rozpoczyna się walka w drabince przegranych

Czas rozstrzygnięć w LEC nadszedł. Już w ten weekend przekonamy się, kto dołączy do G2 Esports oraz KOI w fazie play-off.
Marcin “Jankos” Jankowski / fot. Team Heretics

Lada moment poznamy ostatnie dwie drużyny, które pozostaną w walce o mistrzostwo Europy w League of Legends. Na ten moment awansowały dwie drużyny: G2 Esports oraz KOI. Zarówno urzędujący mistrzowie, jak i ekipa Samurajów zwyciężyły w swoich grupach i teraz czekają na kolejnych rywali.

Zobacz też: Trzęsieni ziemi w LEC! Fnatic po raz pierwszy w historii nie awansowało do kolejnej fazy rozgrywek!

Kto nimi będzie? W stawce jest 6 drużyn – Team Vitality, MAD Lions, Astralis, Team Heretics, SK Gaming oraz Team BDS. Dwie pierwsze drużyny są w najlepszej sytuacji, obecnie czekają na rywali, z którymi zagrają bezpośredni mecz o awans do fazy play-off.

Pozostali jednak zmierzą się jeszcze w starciach ze sobą. Przegrali oni swoje pierwsze spotkania, więc teraz mają ostatnią szansę, aby wciąż zawalczyć o mistrzostwo ligi. Kto ostatecznie dołączy do G2 Esports i KOI? Przekonamy się w ten weekend.

Team Heretics, Team Vitality oraz SK Gaming

W pierwszej grupie powalczą te trzy drużyny. Team Vitality obecnie czeka na swojego rywala, którego wyłoni starcie Team Heretics oraz SK Gaming.

Na papierze zapowiada się niesamowicie ciekawe spotkanie. Zarówno Team Heretics z Marcinem “Jankosem” Jankowskim na czele, jak i SK Gaming pokazały się świetnie w sezonie regularnym i pewnie awansowały do kolejnej fazy.

Na przeciwko nich stanie jednak najlepsza drużyna fazy zasadniczej – Team Vitality. Warto odnotować, że pomimo tego, że Pszczółki wygrały sezon regularny, tak w starciach BO3 nie prezentują się już tak znakomicie. W meczu z KOI przegrali dosyć wyraźnie, a starcie z Team Heretics było naprawdę bliskie. Oznacza to, że w tej grupie nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.

Astralis, Team BDS i MAD Lions

Podobnie jest w tej grupie. Tak jak Team Vitality, tak MAD Lions czeka na swojego rywala. Lwy są w podobnej sytuacji co wspomniana już drużyna Luki “Perkza” Perkovica. W pierwszym starciu mieli oni sporo problemów z o wiele niżej notowanym Astralis, natomiast w drugim spotkaniu drużyna G2 Esports nie pozostawiła im złudzeń.

Zobacz też: Królowie pozostają na tronie. MAD Lions pokonuje Fnatic w finale europejskich rozgrywek League of Legends

Bardzo ciekawie natomiast zapowiada się mecz Team BDS z Astralis. Ci pierwsi są rewelacją tegorocznego sezonu i pomimo ich porażki na G2 Esports, udało im się urwać jedną mapę Samurajom. Francuska organizacja jest zdecydowanym faworytem w starciu z Astralis, W przypadku wygranej, ich mecz z MAD Lions może być bardzo emocjonujący.

G2 lub KOI w finale

Pewni jesteśmy już tego, że któraś z tych drużyn zamelduje się w finale. Obie formacje będą mierzyć się w formacie BO5, co szykuje nam bardzo długą serię. Zarówno KOI jak i G2 Esports są w formie, a to oznacza, że otrzymamy pojedynek dwóch obecnie najlepszych drużyn w lidze. O tym, kto awansuje do finału przekonamy się już w poniedziałek, o godz. 18:00 rozpocznie się starcie G2 Esports oraz KOI.

Zobacz też: Klątwa przełamana. Rogue miażdży G2 Esports w finale LEC