Wybór czarnoskórego aktora podzielił fanów Gry o Tron - NoweMedium.pl

Wybór czarnoskórego aktora podzielił fanów Gry o Tron

Wybór Steve'a Toussainta do roli Corlysa Velaryona wywołał falę krytyki wśród fanów. Nie obyło się bez rasistowskich komentarzy.
fot. twitter.com/HouseofDragon

Gdy powstaje adaptacja książek ich fani są z reguły pierwszymi krytykami. Zanim powstanie serial czy film na podstawie książek, to fani rozpoczynają swoją krucjatę na temat wszystkich nieścisłości z pierwowzorem. Tym razem oberwało się Steve’owi Toussaintowi, który wcieli się w rolę Corlysa Valerona. Angaż czarnoskórego aktora wzbudził w wielu fanach niechęć lub nawet gniew.

https://twitter.com/bjvd_/status/1389970105740705793

Tweety o treści “Jak oni zamierzają to wyjaśnić? Jestem ciekawy” czy tweety pełniące rolę memów “oczekiwania vs rzeczywistość” są bardzo powszechne. Są to jednak najlżejsze formy krytyki, ponieważ internet zalała fala rasistowskich komentarzy wobec Toussainta. Na polskich forach możemy przeczytać komentarze, że “żadnego Corlysa tu nie widzę” lub “wygląda jak pajac z Piratów z Karaibów”. Druga część fanów uniwersum zachowuje spokój i zaznacza, że to przecież tylko fikcyjna postać z książki. Dodatkowo zwolennikiem angażu aktora jest także George R.R. Martin, czyli twórca całego uniwersum.

Cała sytuacja jest charakterystyczna nie tylko dla fanów Gry o Tron, ale ogólnie pojętego fantasy. Pisaliśmy o analogicznej sytuacji z angażem czarnoskórej aktorki w Wiedźminie. Miejmy nadzieje, że fani się w porę opamiętają i zaczną oceniać aktora po jego grze, a nie kolorze skóry.

Więcej z NoweMedium.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.